Zapraszam dzis Zainteresowanych na całosciową relację TV ,,której nieco okrojoną
wersję dzis Panstwu prezentuję.
Zycząc równocześnie wesołych zdrowych , Swiąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego
Nowego Roku - autorka najnowszej , piątej z kolei książki, tym razem politycznej,
pod tytułem"Bój o Polskę- listy do przsyjaciela"
https://www.ntvsadecka.pl/wiadomosci/3043,w-obiektywie
niedziela, 22 grudnia 2019
niedziela, 15 grudnia 2019
Święto Niepodległości
2019
Uroczystości rozpoczęła
Msza Święta za Ojczyznę, potem kolejno apel poległych, odprawa
wart i przemówienie prezydenta.
A mówił pięknie o
czasach, gdy mający w sercu Polskę, mimo skrajnie różnych
poglądów, jednoczyli się we wspólnej walce o dobro Ojczyzny.
Przypomniał, że dziś musimy zrobić to samo, zamiast gubić system
prawdziwych wartości tracąc pamięć i świadomość, że nic nie
jest dane raz na zawsze.” Jesteśmy Polakami i obowiązki mamy
polskie”. Ta
wypowiedź A. Dudy wybrzmiała szczególnie mocno.
Wreszcie wieńce przy grobie Nieznanego Żołnierza, „
Pierwsza Brygada,” od 2017 roku włączona do kanonu obchodów tego
święta, i przepiękny pomnik Marszałka na placu jego imienia.
Piłsudski wsparty na szabli patrzy na zebranych jak ongiś.
Imponująca defilada poszczególnych rodzajów sił
zbrojnych, z oddaniem honorów nieznanemu żołnierzowi, który krwią
wywalczył Polskę.
Następnie uroczysty,
spokojny marsz patriotów, ogromna rzesza uczestników, którzy
wiedzą, że o Polskę trzeba walczyć, a miłość i przywiązanie
manifestować.
Hasło
tegorocznego pochodu brzmiało „ Miej
w opiece Naród cały.”
- Jest to fragment z pieśni maryjnej "Z dawna Polski Tyś
Królową" - mówił
Damian Kita,
rzecznik
Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, podczas czwartkowej
konferencji.
-
„..Nasza tożsamość narodowa jest nierozłączna z wiarą
katolicką - dodają organizatorzy. - Hasło 10. Marszu
Niepodległości stanowi odpowiedź na akty profanacji i działania
antykatolickie oraz antychrześcijańskie, jakie stowarzyszenie
dostrzegało na przestrzeni bieżącego roku.”
Czy
trzeba bardziej wymownie?
I choć organizatorzy dokładali wielu starań, by
zapobiec prowokacjom, nie obeszło się bez pogróżek władz
Warszawy. Ewa Gawor z warszawskiego ratusza, której polityczne
pochodzenie jasno wskazuje przyczynę jej postawy wobec uczestników
marszu, zrobiła wiele, by uniemożliwić organizatorom sprawną
kontrolę nad przebiegiem uroczystości.
Ostatecznie wszystko wypadło imponująco, jak twierdzi
policja był to najspokojniejszy przemarsz tak ogromnej rzeszy
uczestników,w ciągu ostatnich lat. Ale dobrze poinformowane źródła
szepczą, że i w Warszawie nie obeszło się bez prowokacji.
A we Wrocławiu?
Tam w pół godziny po jego rozpoczęciu, marsz w
pełni legalny i wcześniej zgłoszony, rozwiązano, bez
powiadomienia organizatorów. Sceny uliczne jakie miały miejsce
później, przypominały żywcem czasy stanu wojennego. Pałowano,
traktowano gazem, polewano wodą uczestników, którzy przybyli na
uroczystość wraz z dziećmi, używano plastikowych kul. Są poważne
podejrzenia, że prowokatorzy rekrutowali się z oddziałów policji.
Dowodem na to są filmy, nagrane w chwili ataków. Słowem, jeden
wielki skandal! Nasuwa się nachalnie pytanie: Czy lewacki,
proniemiecki trend w tym mieście zmierza do oderwania Wrocławia od
Polski?
A teraz z innej beczki.
W sierpniu br. pojawiła się, w związku z
bezpardonowymi atakami na arcybiskupa Jędraszewskiego, odezwa
polskich katolików do biskupów i rządzących, nawołująca do
konsekwentnej obrony wartości.
Podpisało ją 50 000 osób, w ich liczbie ludzie
kultury, nauki, środowiska patriotyczne i katolicy czujący
troskę, ale i zagrożenie, nie tylko przez LGBT.
Zwrócono się do hierarchów kościoła o odwagę w
głoszeniu ewangelii i wyzbycie się niejasności w sprawowaniu
swych obowiązków. W poprzednim artykule zastanawiałam się nad
postawą Prymasa Polski Wojciecha Polaka, kard. Nycza i kilku innych
hierarchów. Dziś zadaję sobie pytanie, dlaczego Kazimierz Nycz
odmówił odprawienia mszy w związku z mającym się odbyć w
Warszawie Marszem Niepodległości i jako żywo nie rozumiem. A
dlaczego w przeszłości nękał w niewybredny sposób przyjaciela
św. Jerzego Popiełuszki, a tak niedawno gloryfikował osobę Hanny
Gronkiewicz-Waltz? Organizatorzy marszu zwrócili się w sprawie
odmowy do Ojca Świętego Franciszka, z prośbą o interwencję.
Jaka będzie odpowiedź, trudno przewidzieć. Spór w obrębie
Kościoła narasta, pomysły Ojca Świętego, których obawia się
przeważająca część hierarchów katolickich jak i szeregowych
katolików są tyleż nieoczekiwane, co bywają dość
niezrozumiałe. Oto przykład :
„
...Papież
wziął udział w dość niecodziennym „zgromadzeniu modlitewnym”
z udziałem amazońskich uczestników rozpoczynającego się synodu.
Wedle relacji, Franciszek uczestniczył w modlitwie za ziemię –
przewodniczyła jej szamanka…”( ?)
Jak
tam w rządzie sejmie i senacie?
Żeby
odpowiedzieć na to pytanie, trzeba pewnego skupienia i oceny
niejako na wyrost, co niesie z sobą zawsze pewną dozę ryzyka,
Silna
osobowość Morawieckiego determinuje wzmocnienie władzy
premiera.
Zaniepokoiła
mnie informacja, która gdyby okazała się bliska prawdy,
tłumaczyłaby dzisiejsze trendy w PIS. Zorientowani w sprawie
mówią, że Beata Szydło została odwołana, bo nie chciała
dopuścić do niekontrolowanego wjazdu Ukraińców ( w tym
banderystów) do Polski .
Mamy
nowego ministra finansów, zaangażowanego mocno w projekt Polski
bezgotówkowej. Jest człowiekiem spoza środowiska politycznego.
Niewiele o jego przeszłości wiadomo. Wydaje się natomiast, że
premier mu ufa. Minister ma akcent i wymowę obcokrajowca. Kolejny
szef finansów importowany z Anglii? Oby nie okazał się równie
fatalnym nabytkiem jak jego poprzednik.
Młode
twarze pojawiły się w nowych resortach. Michał Kurtyka objął
Ministerstwo ds. Klimatu. Jest osobą wszechstronnie wykształconą,
która, być może, będzie w stanie wyciszyć ataki
niezmordowanego, znanego nam od najgorszej strony Timmermansa, który
przesiadł się teraz do rydwanu o nazwie”świeże powietrze”,
na nowym polu bitwy.
Informacja
o powierzeniu niejakiej Biejat, skrajnej lewaczce, Urzędu ds.
Rodziny wywołała burzę wśród prawicowych środowisk. Co miało
na celu takie posunięcie? Temat rodziny, niezwykle delikatny i
wrażliwy w takich rękach, to gol do własnej bramki.
To
policzek dla Kościoła i twardego elektoratu! Próba przypodobania
się totalnej opozycji?
A
ta ani myśli rezygnować z ataku. W dodatku głosami PIS, niejaki
Czarzasty został wicemarszałkiem sejmu i od razu zaczął
prowokować, gloryfikując naszych „przyjaciół”- sowietów.
Czy ktoś wreszcie przytrze rogi jemu, Wałęsie i kilku innym
ananasom, którym skrzydeł dodaje poczucie kompletnej bezkarności?
Chciałoby
się powiedzieć, że to niezbędne i lepiej późno, niż wcale.
Rząd tymczasem ma zamiar dryfować w najbliższej kadencji w stronę
centrum, co jak znam życie i totalnych, przyniesie skutek odwrotny
do zamierzonego, bo u przeciwników nic nie zyska, a straci w oczach
własnego prawicowego elektoratu.
Zgodnie
z przewidywaniami Senat z zapałem blokuje ustawy PIS, opóźniając
w ten sposób ich uchwalenie. Ambicje Grodzkiego sięgają znacznie
wyżej, niż pozwala wiedza.Po krótkim okresie fałszywych umizgów,
szarogęsi się i wygłasza oracje, grożąc rządowi. Już dziś
zamierza Polsce podkładać nogę w USA, szczując nieprzychylnych
nam tak tam, jak i w UE.
Nie
jest dla nikogo zaskoczeniem, że znakomitemu chirurgowi wywleczono
kilka śmierdzących sprawek. Szykuje się afera łapówkowa i jeśli
niechlubna przeszłość tego pana wysadziłaby go wkrótce z
siodła, byłoby stanowczo lepiej dla Polski, bo czego można się
spodziewać po osobie, której komunistyczne rządy śnią się
zapewne po nocach? Usiłuje więc budować w pojedynkę politykę
alternatywną przeciw rządowi, niewielkie mając pojęcie o
konstytucji, która reguluje działania rządzących, a
„praworządność „ i tzw. walka o nią, ma stanowić świetny
wytrych dla całości kreciej roboty. Czy opuści swój tron w
senacie ? Oby!
Neo-lewica
w swej całości, czy też rozdrobnieniu, to niebezpieczeństwo
działań wrogich, związanych z ideologią Sorosa.
Mamy
w tle wybory prezydenckie i wyskakują z kątów coraz to nowi
opozycyjni kandydaci: Kidawa-Błońska, kryjąca swe prawdziwe
zamiary przebierając się w owczą skórę,nie umiejąca skleić
jednego słowa bez kartki, bezczelny i arogancki Sikorski, a
Jaśkowiak jawnie sprzyjający środowisku LGBT?
Ostatnio
pojawił się Hołownia, który tyle razy zmieniał pióra i poglądy,
że trudno go zakwalifikować gdziekolwiek.
Szeregi
kandydatów do stołka prezydenta rosną. Nawet niewielka partia
Brown, Korwin i Narodowcy ma kilku kandydatów na to stanowisko,
jako, że jest Konfederacją. Natomiast Tusk wystawił do wiatru
swą PO, w pogoni za unijnymi pieniędzmi i nic nierobieniem, a i
obawą blamażu w Polsce. Sen o zwycięzcy na białym koniu
najprawdopodobniej się nie ziści. Nie można natomiast mieć
pewności co do jakichkolwiek deklaracji Tuska, czy ich braku.
Zmienny jest i od tej strony jakże dobrze go znamy.
Domniemana
wspólnota opozycji sypie się na razie, ale ja obawiam się jednego,
że ta, poznawszy już skuteczność metody ”kupą panowie kupą”
pozbiera po kilka procent głosów na kolejnych kandydatów, nic w
pojedynkę nie znaczących, do jednego worka i w odpowiednim czasie
przekaże w prezencie wspólnemu kandydatowi. Czy to zagrozi
A.Dudzie? Być może nie, ale niczego nie można wykluczyć. Kiepską
pamięć wyborców i jej skutki widzimy na co dzień.
Sprawy żydowskie mają się w Polsce, jak zwykle, nieźle.
Atak
od strony amerykańskich Żydów trwa. Już mamy kolejną ustawę,
zapewne bardziej paskudną od poprzedniej, a front obrońców
napotyka na stanowczy opór.
Zablokowano
książkę Sumlińskiego, „Powrót do Jedwabnego.” Na skutek
żydowskich interwencji skapitulowały instytucje katolickie,
blokując wynajem sal. Promocja odbyła się w końcu na wolnym
powietrzu, dzięki czemu ogromna rzesza zainteresowanych mogła
książkę kupić. Dziś wiedza na temat rozlewa się po Polsce i
poza jej granicami, a ta prawda jest stanowczo przeciw kłamstwom
syjonistów.
Dobra
wiadomość jest i taka, że IPN rozpoczęło po raz kolejny
śledztwo w sprawie mordu dokonanego na Żydach (szkoda tylko, że
nie w Jedwabnem), ale już gminy żydowskie starają się ze
wszystkich sił nie dopuścić do skutecznej samoobrony Polski.
W
samorządach idea „państw w państwie” odradza się w najlepsze.
Haniebne pomysły przywrócenia nazw ulic komunistycznym ikonom
mrożą krew, bo bohaterowie mają wrócić do lamusa. Zła wola,
fatalna polityka historyczna i neomarksizm, który opanował
polskie uczelnie wyższe, to koronny dowód na to, że kiedy ustawa
o IPN poszła spać, rodzą się demony. Na szczęście presja
wywierana na radnych- neomarksistów zaczyna działać i mam
nadzieję, że unikniemy kolejnego skandalu.
A
w sądownictwie walka na noże. Gersdorf, zdobywająca laury,
odznaczenia i nagrody finansowe od Niemiec, za awantury z rządem i
próby zablokowania reformy, rada by wepchnąć kolanem na swój
stołek, równie bezczelną jak ona następczynię.
TSUE
po części umyło ręce zostawiając decyzje w sprawie tejże
reformy Sądowi Najwyższemu, a temu w to graj! To uzurpatorzy,
którzy roszczą sobie prawo do wyłącznego samostanowienia o sobie
i w imię dobra tych, którzy im sprzyjają. Kwestionuje się
właściwie wszystko, co z reformą się wiąże. Usiłuje zablokować
postanowienia Izby Dyscyplinarnej i Trybunału Konstytucyjnego także.
Ale zdaje się, że tym razem pani G. przesadziła i jak to ktoś z
dowcipnych komentatorów powiedział, „nadepnęła na grabie”.
Prezydent
A .Duda, który ma do nadrobienia bardzo wiele, bo przecież to on
zablokował onegdaj ustawę sądowniczą, stracił wreszcie
cierpliwość i grzmi na alarm, wzywając społeczeństwo do poparcia
niezbędnych reform.
Tak
zwana Lista Zaradkiewicza licząca niemal 200 nazwisk sędziów,
mających na sumieniu paskudne sprawki, została opublikowana i ma
być wykorzystana w zbożnym celu. A ja, póki nie pomacam, nie
uwierzę. Ale chciałabym bardzo, by czas świętych krów, czyli
Durczoków , Najsztubów i Cimoszewiczów wreszcie się skończył.
Nie
jest oczywiście łatwo poruszać się w bagnie, które klei się
do butów w całym świecie.
Tzw.
światowy rząd, pełen jest Sorosów opętanych chorą ideą
zniszczenia państw narodowych. Idą za tym gigantyczne pieniądze,
a my opędzamy się nieustannie i na mój gust nieco zbyt niemrawo,
przed atakami zewsząd. Krążą jednak pogłoski, że Soros został
cichaczem aresztowany przez CIA w chwili, gdy nieopatrznie opuścił
teren UE.
Czy
Państwu podoba się taka informacja? Mnie, jeśli okaże się
prawdziwa , bardzo!
15.12.2019
Nowy Sącz Magda Ponurkiewicz
piątek, 13 grudnia 2019
sobota, 9 listopada 2019
Czy nowy rząd podoła?
Dziś – 8.11 2019
premier Morawiecki powołał właśnie nowy rząd, który, jak sam
mówi, ma być rękojmią dobrobytu, a którego działania mają być
kontynuacją poprzednich. Jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński
, rząd powinien dać odpór kryzysowi ekonomicznemu, który zaczyna
się w Europie.
Ponieważ PIS jest
zlepkiem 3 partii, wicepremierami pozostają niestety Gliński i
Gowin będą nas nieprzyjemnie zaskakiwać, kontynuując swoje
pomysły na Polskę. Min. Gliński nie pożałuje pieniędzy na swe
kolejne inicjatywy wsparcia finansowego dla ruchów antypolskich, a
Gowin rzuci się „Reytanem” w obronie gender. Mój ulubiony
minister Czaputowicz pozostaje niestety na swym stołku, choć
wyrwano mu jeden kieł, odbierając część kompetencji. Sprawy
europejskie bowiem „ pociągnie” budzący zaufanie młody
Szymański, ale panu Cz. pozostawiono , o zgrozo, ambasady. I tu nie
wróżę dobrze ani zmianom osobowych składów tychże, ani
zwiększeniu ich liczebności, tam gdzie to niezbędne. Mam na
myśli choćby ambasadę w Kazachstanie, gdzie blokowane jest
przyjmowanie dokumentów Polaków chętnych do repatriacji. Ta
blokada uzasadniana jest od lat zbyt małą liczbą jej pracowników.
Jako kolejne powołano Ministerstwo Zasobów Naturalnych, nad
którym pieczę powierzono min. Sasinowi. To wzięcie większej
odpowiedzialności za politykę spółek skarbu państwa i próba
wyciszenia przepychanek frakcyjnych w sprawie ich obsady.
Powstało wyodrębnione
Ministerstwo ds. Klimatu ,oddane młodemu politykowi , Michałowi
Kurtyce. Jest co robić w tej sprawie, a może uda się wreszcie
ograniczyć ataki „ obrońców natury” wszelkiej maści i UE, na
politykę państwa w tych sprawach. Zmian jest więcej, choćby ta,
że odszedł min. Kwieciński ceniony, fachowiec i bliski
współpracownik premiera. Dlaczego ? Może niebawem się dowiemy?
Na szczegółowy
komentarz w sprawie perspektyw pracy rządu, stanowczo zbyt wcześnie
i niejeden raz wrócimy do tematu.
Dziś potrzebna jest
odwaga działań, odpowiednie ustawy, o które będzie trudniej, niż
w poprzedniej kadencji . Podobała mi się wypowiedź ks. Henryka
Zielińskiego,red naczelnego miesięcznika „Idziemy”, który
pełen obaw o tzw. „kontynuację” mówił: „...Można
leczyć infekcję lub gorączkę jako objaw...” i jest to
wypowiedź, która trafia w punkt! Dodał jeszcze, że powinniśmy
iść na kurs do premiera Orbana, by nauczyć się, co robić w
Polsce z Sorosem, którego macki są wszędzie, czego doświadczamy
każdego dnia.
Jeśli rząd nie będzie
umiał energicznie zabrać się za problemy tożsamościowe, które
przespał w poprzedniej kadencji, może powstać, szybciej niż PIS
się spodziewa , narodowy ruch społeczny, który postawi sobie za
cel wzięcie spraw w swoje ręce tego, co z rąk rządu wyraźnie
się wymyka. To oczywiście rodzi niebezpieczeństwa, ale wielu
wyborców PIS tak skłonnych będzie zrobić, Zegar tyka.
Przed nami wielkie Święto
Niepodległości, a o tym w następnym komentarzu, bo będzie o
czym rozprawiać
M Ponurkiewicz
7.11.2019. Nowy Sącz
wtorek, 5 listopada 2019
Nowy ambasador, stare
porządki
Kolejny ambasador Izraela
na miejsce swej poprzedniczki Azari, która dała się Polakom
poznać od jak najgorszej strony, to Alexander Ben – Zvi.
Jeśli ktoś miał
nadzieję, że jego sposób bycia w Polsce będzie inny - bardziej
poprawny, jak na ambasadora przystało, to się pomylił.
Pan HBZ znów żąda
zwrotu mienia bezspadkowego na rzecz Izraela, traktując „z buta”
kraj, w którym jest gościem. Gość ma pewne prawa, ale nie są
to prawa namiestnika państwa podległego! Te same przekonania
towarzyszyły Azari w okresie niesławnej jej bytności w Polsce.
Skandaliczne jej wypowiedzi współgrały z zachowaniem i
poczynaniami dyrektora Muzeum Auschwitz , którego nie możemy się
w żaden sposób pozbyć, mimo licznych monitów społecznych w tej
sprawie. Okazuje się bowiem że jakoby Muzeum POLIN i Muzeum
Auschwitz to placówki eksterytorialne(???)
Jeśli o ambasadorach
mowa, to pani Mosbacher w te sama dudkę dęła, a dziś jak sądzę,
jedynie na chwilę, przybrała szatki przyjaciółki Polski. To
wszystko nie mieści się w głowie, by państwo prawdziwie wolne i
niezależne pozwalało na podobne ekscesy i nie tylko je
tolerowało, ale jeszcze , o zgrozo , finansowało część z tych
wrogich Polsce poczynań.
W opozycji do wybryków
tzw. przedstawicieli dyplomacji pojawił się w internecie list
otwarty do ambasador Izraela, napisany przez Sprawiedliwego wśród
Żydów świata, pana Janusza Simchy Sujeckiego, polskiego
historyka, żydowskiego pochodzenia. W geście determinacji autor
listu zwraca ambasador Azari dyplom uznania, jaki otrzymał w
lipcu1998 od ambasadora Izraela w Polsce za zasługi dla ochrony
zabytków kultury żydowskiej w naszym kraju.
W swym proteście pisze
o przypisywaniu Polsce współodpowiedzialności za holokaust, o
polakożerczej kampanii i histerii rozpętanych przeciw Polsce,
łącznie z „ polish death camps”.Równocześnie piętnuje
złagodzenie ustawy o IPN nazywając je i słusznie, katastrofą!
oto 2 urywki tego listu:
„...Zdecydowałem
się na ten symboliczny protest ze względu na skalę i masowość
antypolskich ataków w Izraelu. W tym przypadku nie można
wytłumaczyć sobie, że był to odosobniony wybryk Yaira Lapida,
więc do Izraela i społeczeństwa izraelskiego nie powinno się mieć
pretensji. Polskę zaatakował premier Benjamin Netanjahu i prezydent
Reuven Rivlin. Izraelski minister edukacji Naftali Bennett
poinstruował szkoły, aby poświęciły czas na nauczanie o roli,
jaką m.in. Polska (sic!) odegrała w zabijaniu Żydów w
Holokauście. Do aktywnego szkalowania Polski oraz Polaków włączył
się dyrektor Centrum Wiesenthala w Jerozolimie Efraim Zuroff. Kneset
przyjął projekt ustawy, która bezpodstawnie oskarża Polskę
o negowanie Holokaustu... „
„...Pani
wystąpienie na terenie obozu Auschwitz uważam osobiście za
skandaliczne. Teren byłego niemieckiego nazistowskiego obozu stał
się miejscem kwestionowania prawa Polaków do obrony przed
oszczerstwami, zamiast stać się miejscem przypomnienia o Niemcach,
którzy byli faktycznymi sprawcami zbrodni dokonanej na Żydach i
Polakach. Powiedziała Pani, że Izrael traktuje ustawę o IPN „jako
możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”. Czy mam
rozumieć, że ocaleni z Zagłady będą świadczyć, że w obozach
śmierci byli polscy komendanci, polskie załogi i polscy strażnicy
na wieżach? Nie będzie to wtedy żadne świadectwo tylko kłamstwo.
Doskonale Pani wiedziała, że badania naukowe nie będą objęte
penalizacją. Wiedziała Pani również, że ustawa dotyczy
oskarżania narodu polskiego jako całości, a nie pojedynczych
przypadków. Nikt nie ukrywa ani zjawiska szmalcownictwa, które
wielokrotnie opisywano, ani przypadków pojedynczych zabójstw Żydów,
dokonanych przez Polaków. Jest na ten temat obszerna, polska
literatura historyczna...”
Warto
więc zadać pytanie: „ Kto następny?!”
List
młodego historyka jest tyle emocjonalny, co mądry i wyważony,
naszpikowany argumentacją, ale zbyt długi, by go tu cytować w
całości.
W
internecie nie zauważyłam reakcji pełnych zapału i poparcia tej
nieczęstej postawy, ze strony polskich władz. Tak jak nie promuje
się oficjalnie wielu ludzi, którzy pod prąd walczą o dobre imię
naszej Ojczyzny.
Czy
minister kultury w rządzie premiera Morawieckiego, pan Gliński,
zmieni swoje nastawienie i postępowanie w sprawach, o których mowa
wyżej , czy będzie jak było? Pytam, czy zmieni, bo on sam, na moje
oko, nie zostanie wymieniony, a szkoda.
Co dalej?Absurdalny wyrok
Trybunału Europejskiego, dotyczący Polski Węgier i Czech w
związku z odmową tychże odnośnie przyjęcia uchodźców w ramach
tzw „kwot”. Nie szkodzi, że sprawa relokacji nie jest już
aktualna od 2017 r, a państwa europejskie przejęły sposób
argumentacji krajów Europy wschodniej, ale bicie piany i
stawianie nas pod pręgierzem ciągle trwa. Jeśli dodać do tego
zgodę Danii na Nord Stream 2 i perspektywę kontynuacji budowy tak
szkodliwej inwestycji, to można powiedzieć „BRAWO,” nic
nowego pod słońcem. Przeciąganie liny w UE będzie trwać w
nieskończoność wraz z nieustannym lewackim atakiem na Polskę i
Węgry. Nasze nadzieje na zmiany w UE spaliły, jak widać, na
panewce. A może USA podejmą kroki, by sankcjami zastopować
budowniczych inwestycji? Oby!
Same mało miłe
informacje, jeśli jeszcze przypomnimy sobie jeszcze, że
obcokrajowców, zupełnie „bezkwotowych”, jest stanowczo zbyt
wielu. A kolejna? . To likwidowanie nazw ulic przemianowanych ,
by uczcić pamięć naszych wielkich narodowych bohaterów.
Skandal to niebywały.
Zniknęła ulica „Inki”, D Siedzikówny z Wrocławia. Znika ul.
ku czci mjr. Szyndzielarza - „Łupaszki” w Białymstoku. Za
chwilę, być może, ulica im gen. Fieldorfa „Nila”w Żyrardowie
zostanie przemianowana w zupełnie nam obcym ideowo duchu.
To odradza się znów
siedmiogłowa hydra komuny, a miasta i gminy są „państwami w
państwie,” biorącymi udział w buncie przeciw aktualnej władzy. Na to musimy znaleźć radę.
M Ponurkiewicz
czwartek, 31 października 2019
Nazywano ich „Czarne Diabły”
To oni zapisali się złotymi zgłoskami
w pamięci kilku pokoleń mieszkańców holenderskiej Bredy m in.
dlatego że chcieli oszczędzić życie cywilów i samo miasto,
w trakcie ofensywy, narażając własne.
Kim byli bohaterowie, którzy dziś w
liczbie zaledwie kilku dożyło kolejnej chwili chwały, a także
odznaczeń w wyzwolonym przez siebie holenderskim mieście?
To żołnierze gen. dywizji Wojska
Polskiego – Stanisława Maczka, którzy brawurowo wyzwolili miasto
75 lat temu, na swym koncie mając także wyzwolenie 100 innych miast
na szlaku bojowym wiodącym przez Normandię , Belgię Holandię i
Niemcy( gdzie w finale walk zdobyto bazę marynarki wojennej).
Na uroczystości trwające od 28-
30.10.2019 roku Król Holandii Wilhelm Alexander, Prezydent RP
Andrzej Duda, syn gen. Maczka prof. Andrzej Maczek, wnuczka Karolina
i tłumy wiwatujących mieszkańców wznoszących okrzyki: „
Dziękujemy Wam Polacy!,” tak jak wtedy, gdy wyzwoliciele
wkroczyli do miasta. Nasz prezydent wystąpił z doskonałym
przemówieniem, w którym przypomniał o zasługach polskich
żołnierzy w walce o wolną Polskę ale i Europę. Mówił również
o wdzięczności Polaków dla Holendrów pielęgnujących pamięć
o bohaterach.
Holenderscy kibice podziękowali
Polakom za wolność wspaniałym widowiskiem na stadionie, który
nazwano imieniem wielkiego bohatera, na którego piersi zawisło
niegdyś 25 odznaczeń i medali, a który u schyłku 102 letniego
życia doznał w Anglii, gdzie osiadł na stale po wojnie pozbawiony
polskiego obywatelstwa, goryczy poniewierki i rozczarowań.
Pozostając bez emerytury i środków do życia pracował
fizycznie, ale zdążył na szczęście przyjąć, w 1990 roku
Order Orła Białego, od prezydenta RP na uchodźstwie, otrzymując
równocześnie awans do stopnia generała broni. Dziś w Edynburgu
odnotowujemy efekt szkocko – polskiej kampanii na rzecz uczczenia
jego pamięci. Jest nim pomnik generała, który jest formą
przeprosin za skandal jakiego dopuścił się wobec niego rząd
Wielkiej Brytanii.
Czy to wszystko? Nie. Dziś także w
Belgii pamięć o generale odżywa ,czego dowodem jest międzynarodowa
wystawa zorganizowana w Muzeum II Wojny Światowej ukazująca
wyzwolenie Flandrii przez żołnierzy1 Dywizji Pancernej. Polska
także nie zostaje w tyle. W Szamotułach wybudowano pomnik ku czci
wielkiego Polaka, a na Krakowskim Przedmieściu zorganizowano
wystawę plenerową opowiadającą o losach generała i jego
żołnierzy. Lepiej późno niż wcale uczcić pamięć bohatera
najpierw wyklętego, a później zapomnianego, wspaniałego dowódcy,
który nigdy nie przegrał żadnej bitwy.
Dziś, jak inny wielki dowódca gen.
Anders ( pod Monte Casino), spoczywa wśród swoich ponad 160.
żołnierzy na Honorowym Cmentarzu Wojskowym,w Bredzie,miejscu
którego nie ominęły wspaniałe uroczystości rocznicowe
uwieńczone salwą honorową.
Cześć i chwała Bohaterom!.
Nowy Sącz Magdalena
Ponurkiewicz
środa, 30 października 2019
Nowe pole bitwy –
prezydentura
Nie udało się w
ubiegłym artykule zamieścić wspomnienia o człowieku wielkiej
miary i wiary, patriocie, znakomitym fachowcu z naukowym cenzusem,
Ministrze Leśnictwa, prof. Janie Szyszko. Nie udało mu się
uratować Puszczy Białowieskiej, która była jego wielką
miłością i chlubą, ale i sztandarową wizytówką Polski.
Zmasowany atak przeciwników zdrowego rozsądku i rzetelnej wiedzy
zniszczył perłę przyrodniczą na miarę światową. Totalna
opozycja wzmocniona grupami eko terrorystów wszelkiej maści i
Komisja Europejska zablokowały słuszne decyzje Ministra, o
wycince zagrożonych partii drzewostanu, co kończy się dziś
katastrofą nie tylko dla puszczy, ale lasów terenu Podlasia
Notorycznych,
obrzydliwych ataków śp. Jan Szyszko nie wytrzymał i zmarł
niestety, a mógł dla polskich lasów zrobić jeszcze wiele.
Żegnany z żalem i pompą przez prezydenta, przedstawicieli rządu
i wysokich hierarchów kościelnych, dziś odpoczywa w pokoju.
Zastanawia mnie tylko jedno. Czy konieczne było odwoływanie ze
stanowiska człowieka tej miary, by zaspokoić pragnienia
przeciwników politycznych? Czy w sumieniach polskich władz
odezwało się coś na kształt wyrzutów, które na ogół pojawiają
się zbyt późno? To kolejne ustępstwo wobec presji,
które wyszło nam bokiem, bo dziś zbieramy fatalne skutki braku
odwagi i konsekwencji wobec ustawy sądowniczej i
dezubekizacyjnej. Dziś sądy nadal wypuszczają na wolność
bandytów, złodziei, członków mafii i przywracają znakomite
apanaże UB -kom. Sądy, które działają w sposób stronniczy,
polityczny i cyniczny w najwyższym stopniu, a których
najznamienitsza przedstawicielka donosi na Polskę na tzw. brak
praworządności, do UE, życząc Polsce jak najgorzej, zbierając
za to medale od strony niemieckiej. Ta sytuacja obciąża konto
prezydenta państwa, jakby na to nie spojrzeć. A ostatnio prezydent
Duda zachwycał się faktem pojawienia się w sejmie lewicy, bo
ciągle ma nadzieję zostać prezydentem wszystkich Polaków, choć
to utopia w naszym, polskim przypadku. Entuzjazm naszych władz
towarzyszył także nagrodzie Nobla dla niejakiej Olgi Tokarczuk.
Nie czuję się powołana by oceniać pisarstwo tej pani, ale jej
antypolonizm jest aż nadto jaskrawo manifestowany w mowie i w
piśmie. Upatruję w nim praprzyczyny jej nagrody. Ale na temat
antypolonizmu nikt z oficjeli się nie zająknął, chociaż w
innych kwestiach staramy się coś robić, raz lepiej, raz gorzej,
a mówimy o tym nieustannie. Także wyciszenie radykalizacji partii
rządzącej i tulenie uszu wobec wielu skandalicznych faktów nie
pomogły, chociaż miały pomóc. Czy w tej kadencji będzie lepiej?
Wątpię! A może się mylę? Oj! Chciałabym bardzo.
Układ sil w sejmie i
senacie jest jaki jest. Byłoby znakomicie, gdyby udało się
prezesowi Kaczyńskiemu przeciągnąć na swą stronę senatorów
tzw. niezależnych, ale popłoch jaki wzbudzają pogróżki
„totali” wobec ewentualnej niesubordynacji tychże i nienawiść
do PIS, jakie są, każdy widzi. Nic nie jest jeszcze przesądzone
ale...?
A tymczasem w senacie
bryluje człowiek z zarzutami prokuratorskimi, Stanisław Pawłowski,
a w sejmie Sławomir Neuman, będący w podobnej, jak jego kolega
senator, sytuacji. Zastrzyk świeżej krwi dla opozycji, w osobie
niejakiej Jachiry, włos na głowie jeży, nie tylko z powodu
skandalicznych, ze wszech miar, wybryków tej pani. Fakt tych
trzech decyzji o wyborze, jest świadectwem poziomu moralnego
wyborców opozycji i szefów partyjek opozycyjnych, którym ten stan
rzeczy zupełnie nie przeszkadza. Nic tu się nie zmieniło.
Jarmarczna karuzela kreci się od 1989 roku, ciągle w tę samą
stronę.
Tymczasem decyzją
większości radnych Białegostoku zniknęła z ulicy nazwa
upamiętniająca Zygmunta Szyndzielarza, „Łupaszkę”.
Bohater narodowy został przy tej okazji opluty przez każdego, kto
miał na to ochotę. Cyniczna decyzja spowodowała nie tylko
oburzenie patriotycznej strony naszego społeczeństwa, ale może
pogorszyć stosunki polsko białoruskie.
Co dalej? Nic nowego pod
słońcem. Skandaliczny atak na Kościół i jego świętości
trwa, gdy tymczasem nie wszyscy herarchowie podążają z właściwą
odpowiedzią. Skutek takich postaw jest do przewidzenia. Abp
Stanisław Jędraszewski, odważny i bezkompromisowy człowiek, nie
budzi szczególnej sympatii i uznania w oczach niektórych
hierarchów, choćby np. Prymasa Polski. Ten natomiast, na spotkaniu
z Żydami w muzeum POLIN, kwestionuje wypowiedź Jarosława
Kaczyńskiego, który na konwencji w Lublinie powiedział:
„..Kościół jest głosicielem i dzierżycielem jedynego
powszechnie znanego systemu wartości. Chrześcijaństwo jest częścią
naszej tożsamości narodowej. Poza wartościami głoszonymi przez
tę instytucję jest jedynie nihilizm...”. Co więc na
to Prymas?: „ Absolutnie to nie jest wizja Kościoła”. Nie
wiem jaka wizja Kościoła przyświeca Prymasowi Polakowi , ale
nurtują mnie dwa pytania: Czy nie jest przypadkiem niezbędna
jedność i lojalność polskich katolików względem siebie,
szczególnie wobec ataku instytucji, która będąc jakoby
eksterytorialną, manifestuje pogardę, złość i fałsz wobec
Polaków, polskich Katolików i polskiego państwa? To pierwsze. A
drugie- w jakiej roli wystąpił tam, właśnie w muzeum POLIN,
Prymas Polski?
Niebawem beatyfikacja
śp. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, niezłomnego obrońcy naszej
tożsamości, do których należą nieodłącznie także św. Jan
Paweł II i błogosławiony Jerzy Popiełuszko. Musimy bronić
naszych korzeni chrześcijańskich, bronić tego, z czego wyrastamy.
Inaczej poniesiemy sromotną klęskę
Czekają nas zmiany w
składzie osobowym rządu. Jeszcze chwila cierpliwości i będziemy
wiedzieć, czy będą to zmiany, które wpłyną nie tylko na
wizerunek rządu, ale jego skuteczność.
A potem:
W maju 2020 wybory
prezydenckie, ciąg dalszy potężnej wojny kulturowej, gdzie
opozycja za każdą cenę stara się odebrać prawo do rządzenia
wybranej demokratycznie ekipie.
Będziemy musieli
zewrzeć szeregi, by nie powtórzyła się sytuacja z wyborów do
sejmu i senatu. Głosować trzeba koniecznie na Andrzeja Dudę, bo
ten, choć nie jest bez wad, ma swoje niezaprzeczalne zalety, a
jedna z nich jest taka, że nie ma nikogo innego, kogo prawa strona
społeczeństwa mogłaby zaakceptować bez wątpliwości.
Przegrana Andrzeja Dudy grozi załamaniem się rządów PIS i
powrotem do tego co było. Pamiętajmy o tym. Klepsydra
już odlicza czas, a jest go bardzo mało, dlatego musimy go
wykorzystać co do minuty, w imię dobra Polski.
30.10. 2019 Magda Ponurkiewicz
poniedziałek, 21 października 2019
Wybory, których nie
sposób zapomnieć.
Miałam zamiar dokonać
nudnej analizy porównawczej deklaracji partii rządzącej i ich
realizacji, ale myślę, że tego mógłbyś nie wytrzymać.
Przecież każdy z
wyborców już to zrobił na swój sposób.
Mapy, które obrazują
rozszerzające się w Polsce pole sympatii i wpływów PIS, mówią
same za siebie. Zwolenników przyrosło ponad 2 000 000.Rezultat
wyborów 2019 to zwycięstwo i to duże, przy znakomitej
frekwencji, ale czy układ w sejmie i senacie jest na miarę
oczekiwań Prezesa Kaczyńskiego?
Przecież
wytężona
praca i fakt, że PIS starał się swe obietnice spełniać,
obejmując programami społecznymi tych wszystkich, którzy do tej
pory byli pozostawiani sami sobie, to fakt niezaprzeczalny. Bardzo
dobra sytuacja gospodarcza w znacznej mierze spowodowana skuteczną
walką z mafią VAT, pozwoliła na to i realizację wielu innych
programów. Według zapewnień rządu nie grozi Polsce powtórzenie
greckiej katastrofy. Nią właśnie nieustannie straszyła
totalna opozycja. Zapewnienia te wspierają liczne ratingi,
potwierdzające rozwój gospodarczy, który sprawia, że nasza
ojczyzna staje się gospodarczym tygrysem Europy.
Liczyć nie umiem , na gospodarce się nie znam, ale ocenom
zewnętrznym naszych sukcesów chyba wolno mi wierzyć, tym
bardziej, że prognozy na początku czteroletniej drogi, były
zgoła inne.
PIS ma dziś większość
w sejmie – 235 mandatów i prawo do rządów samodzielnych.
Koalicja Obywatelska -134
mandaty, SLD -49, PSL -30 i Konfederacja - 11.
Jak dotąd, partie te
zapowiadają politykę obstrukcji wobec PIS, co będzie nieco
łatwiejsze niż w ubiegłej kadencji, bo w senacie niestety, brakło
partii rządzącej większości, między innymi z powodu mizernej
kampanii do tej izby. Ale być może coś się zmieni i na opozycję,
w tym miejscu, przyjdzie opamiętanie by mogła zapanować polityka
miłości, którą tak chętnie szafuje dziś pani Kidawa-Błońska.
Nie miałabym nic przeciwko.
Póki co, łączenie się
przed wyborami w jakieś dość kuriozalne partyjne zlepki, bo
samodzielność nie dawała szans, nie wróży dobrze stabilności
tych koalicyjek, które łączy jedynie chęć unicestwienia PIS i
dorwania się po raz kolejny do władzy. Polityka Schetyny i jego
głębokie przekonanie, że nienawiść popłaca ,wzięły w łeb. Co
zrobią członkowie jego partii ,nie wiadomo, ale raczej zanosi
się na bunt. Czy po ewentualnym usunięciu Schetyny zechcą brnąc
dalej w ślepą uliczkę chaosu, bezwzględnej walki, przy zupełnym
braku sensownej koncepcji działania? Z reakcji wyborców widać, że
to dążenie do autodestrukcji. Nie będzie przez cztery kolejne
lata okazji do zlikwidowania IPN, CBA, Rady Mediów Narodowych i
wielu innych niezbędnych instytucji i chwała Bogu. Nie sprawdziła
się polityka „anty PIS”, ale także instrumentalne traktowanie
sojuszników, państwo mafijne, czyli pewnego rodzaju układ
zamknięty wspierany przez kastę sądowniczą. Także gloryfikacja
zła i zajadłe ściganie odkrywających tę brutalną prawdę i
coraz gwałtowniejszy atak na Kościół Katolicki. Świat braku
wartości nie podoba się większości polskich wyborców, czemu
dali wyraz głosując . Jutro PIS czeka bój nie tylko z opozycją,
którą znamy aż nadto dobrze, ale konsekwentna walka o
realizację szerokiej gamy obietnic,w czym UE nam nie pomaga.
Wymienię najważniejsze:
- cd. reformy sądownictwa
- reforma mediów
- cd. reformy systemu
podatkowego
- wyrównanie dotacji dla
rolników
- duża i mała retencja
- rozszerzanie 500+
- budownictwo społeczne
- obniżenie składek ZUS
- cd. reformy służby
zdrowia
- cd. rozbudowy dróg
- rozwój technologiczny i
gospodarczy
- wzmocnienie obronności
Życzę
rządowi i nam wszystkim, by się udało, poczynając od dwóch
pierwszych, które dla funkcjonowania państwa mają znaczenie
fundamentalne.
O tym co mnie uwiera i
martwi , pisałam ostatnio.
Przecież
to, że nie osiągnięto konstytucyjnej większości w sejmie, a
to ona właśnie gwarantowała skuteczne zmiany ustaw, bez których
będziemy prawdopodobnie kręcić się w kółko, zostało czymś
wywołane. Stało się tak, nie tylko z powodu wejścia do sejmu
kilku partii, których miało tam nie być, ale to także wynik
zaniedbań i błędów PIS, który w pewnej mierze zawiódł
wyborców w kilku sprawach tożsamościowych, chociaż od dawna z
prawej strony rozlegało się głośne wołanie o zmianę podejścia
do szeregu ważnych problemów. Te właśnie, stara się dziś
podjąć Konfederacja. Cieszę się, że udało się jej wejść do
sejmu bo będzie to pewnego rodzaju munsztuk na rządzących.
Chciałabym bardzo , i sądzę że nie ja jedna, by PIS i
Konfederacja dogadały się przynajmniej w kwestii poparcia
najbardziej palących ustaw. By ”para” nie szła w przysłowiowy
gwizdek, a bezkompromisowość i odwaga pozbawiona cech
poprawności politycznej 11 gniewnych, przy znacznym ograniczeniu
ich błędnych, szkodzących |Polsce haseł, udzieliła się
rządzącym. Obu formacjom nie wolno przecież roztrwonić
kapitału, którym była walka pokoleń o prawdziwie wolną Polskę.
Czy PIS i jego prawicowi
adwersarze będą umieli ograniczyć rozdmuchane ego swych
członków, na rzecz porozumienia? Mam nadzieję że tak.
niedziela, 13 października 2019
W
oczekiwaniu na wielki finał
Życie
niesie niestety sytuacje, nad którymi trzeba się pochylić, bez
względu na dynamikę spraw politycznych. Śmierć Kornela
Morawieckiego wielu z nas przewidywało, zdając sobie sprawę z
postępu ciężkiej, nieuleczalnej choroby , ale na zgon i to zgon
człowieka tak ważnego dla Polski, walczącego do końca,
Niezłomnego czasów pokoju , zawsze następuje nie w porę. Mógł
jeszcze wiele zrobić pozostając umiarkowanym politycznym
opozycjonistą w stosunku do rządu, któremu przewodzi jego własny
syn . Był dla naszego Premiera drogowskazem i mimo różnic,
ogromnym wsparciem. Człowiekiem wielkiego formatu. Cześć Jego
pamięci!
A
teraz swoim zwyczajem będę rozszczepiać włos na czworo. Pisałam
już niejednokrotnie o problemach, które wracają jak bumerang, a
władza nie wyciąga z tego wniosków, ale „wałkowania” tych
spraw nigdy dość. Oto one.:
Bezkarność
władz uniwersytetów, które bez żenady wspierają swych
pracowników, zajadłych wrogów Polski i Katolicyzmu, sącząc jad
do uszu i umysłów młodego pokolenia. Nie powiem, żebym nie miała
wątpliwości co do polityki min. Gowina, który oddał bez reszty
pole władzom wyższych uczelni. Skutek jest taki, że
wychowankowie Sorosa propagują gdzie się da, narodową zdradę w
poczuciu bezkarności, bo nikogo z nich, jak do tej pory, nie
spotkały sankcje.
Kuriozalne
akcje tzw. obrońców z Greenpeace i innych im podobnych,
wprowadzają zamęt i ogłupiają niedoinformowanych młodych ludzi.
Pogróżki bez pokrycia o ew. sankcjach, do reszty demoralizują
zdrajców i zadymiarzy.
Sądy
trzeba przewietrzyć z tych, którzy w dalszym ciągu stawiają
sprawy praworządności na głowie, chociaż TSUE zapaliło jakieś
światełko w tunelu, dając nadzieję na przyszłość, to ciągle
w tym względzie jesteśmy państwem z tektury, ale nie tylko tu
daje się zauważyć jego słabość.
Nadmierna
uległość wobec pro upowskiej Ukrainy , brak reakcji na jawne
prowokacje, bezwarunkowe wsparcie dla naszych sąsiadów, którzy
mają jakoby stanowić barierę ochronną dla Polski przed zakusami
Rosji. Ale
o osąd tej sprawy już Cię pytałam wcześniej.
To wszystko budzi protest środowisk Kresowych i trudno nie
przyznać racji prof. Osadczemu, kreowanemu przez partię rządzącą
na stronnika Rosji, że mówi i pisze o „ oddawaniu bez walki
pamięci i tożsamości”. Tolerowanie faktu, że szczątki setek
tysięcy ofiar mordów poniewierają się do dziś na ,Ukrainie,
uparte milczenie w sprawie gruntownej
repatriacji
naszych pobratymców, którzy od dziesięcioleci nie mają szans na
powrót do ojczyzny, to wszystko są zaniechania PIS, które mogą,
i oby tak się nie stało, drogo kosztować przy wyborach .Faktem
pozytywnym ostatnich tygodni jest zmiana prezydenta na Ukrainie i za
tym wyborem idąca zgoda władz ukraińskich na poszukiwania polskich
szczątków pomordowanych. Chciałoby się by fakt ten przeciął
okres bicia czołem, bezskutecznym zresztą, przed Ukrainą, bo
Poroszenko odszedł. Mam jednak obawy, że Kresowianie tym razem
zagłosują trochę naiwnie,jak się wydaje, na Konfederację, bo to
ona obiecuje akcję repatriacyjną. Natomiast brednie, które
wygaduje Korwin Mikke są ponad moją wytrzymałość! Dotyczy to tym
razem symbiozy z Rosją, mimo hekatomby jaką ZSRR sprowadził na
Polskę i Polaków masowymi wywózkami i ich skutkami . Te tragedie
Korwin ignoruje, ale co na to Kresowianie, których najbardziej
dotknęła katorga i śmierć? TVN w dodatku przytula Konfederację.
Trudno nie podejrzewać, że to rozbijacka robota wobec prawicy. Czy
starczy PIS-owi głosów na samodzielne rządzenie, gdy poprzez swe
zaniechania powoduje odwracanie się plecami byłych zwolenników i
wiernych wyborców? Czy nie okaże się, że PIS wygrywając
wybory, nie będzie mogło samodzielnie rządzić? Takiego wariantu
nie można wykluczyć, a kandydata do współrządzenia jakoś nie
widać. Między PIS i Konfederacją trwa otwarta wojna.
Co
dalej? Czy istnieje szansa na przyszłe porozumienie? Wszystko jest
możliwe. Wystarczy przypomnieć sobie wcześniejsze obraźliwe
wypowiedzi Pawła Kukiza o PSL i dzisiejsze „zbratanie” we
wspólnej walce przeciw PIS.
Problem
kontrustawy wobec żydowskich oczekiwań zwrotu mienia bez
spadkowego, w umysłach
partii rządzącej podobno nie istnieje. Mnie jednak niepokoi sprawa
zakupu przez premiera dziewięciu ton złota zdeponowanego w Banku
Anglii(?).Ale czy warto martwic się na zapas sprawą, która
pozostaje w sferze domysłów i podejrzeń? Za to wizy po
dziesięcioleciach starań mamy wreszcie w kieszeni.!
Dziś
problemem najważniejszym jest trwałe wyeliminowanie wpływów
komunistycznych w Polsce.
Zlikwidowanie
pozostałości panującego przez dziesięciolecia systemu.
Potrzebne jest znaczące zwycięstwo w jesiennych wyborach! Potem
będę się zastanawiać jakie kolejne problemy wypełzają z cienia.
Dochodzą
mnie słuchy, że mobilizacja popleczników totalnej opozycji jest
aktualnie znacznie
większa,
niż zwolenników „Dobrej Zmiany”. Jeszcze
tylko 2 tygodnie, jeszcze nie jest za późno!
Niebawem wszystko będzie
jasne. Chciałabym
14 października obudzić się w kraju, któremu wróg wewnętrzny
nie zagraża, zmieciony dzięki mądrze wypełnionym kartom
wyborczym, które do urn zaniosą ci, którzy dobrze życzą Polsce
A
może ponosi mnie chora wyobraźnia? Może wyborcy staną na
wysokości zadania i pójdą jak burza osiągając rezultat, o którym
marzę? Odkładam na bok lęki oraz wątpliwości prosząc o opiekę
Matkę Bożą , Królową Polski i....czekam.
09
10..2019. Nowy Sącz
Magdalena Ponurkiewicz
poniedziałek, 16 września 2019
O co chodzi Sorosowi
Idee
Sorosa, bardzo chętnie forsowane są w Starej Unii, a z jej
przykładem ślepo podąża wszelkiej maści totalna opozycja w
Polsce. Włosy stawały mi na głowie, gdy próbowałam analizować
pojedyncze wykwity obłędu, ale dziś trafiła mi się gratka w
postaci wykładu prof. Janusza Sytnik- Czetwertyńskiego, który
gościł w Klubie Ronina w dniu 2.09.2019 roku i w koncertowym
wręcz wystąpieniu , w ciągu kilkudziesięciu minut wyczerpał
przerażający temat.
Spróbuję
wypunktować najistotniejsze jego treści, proponując mimo to ,
przesłuchanie internetowego nagrania, bo naprawdę warto!
Wypaczanie
prawa i istniejącej rzeczywistości, to naczelny cel nie tyle
samego, dobrze nam znanego autora, ale jego pryncypała, któremu
Soros pozostaje wierny do dziś.
Ale
po kolei
1/
Gloryfikacja władzy sądowniczej, niedemokratycznie postawionej w
miejscu suwerena, strzegącej za wszelką cenę wartości liberalno
lewicowych, to potężny ból głowy dzisiejszej władzy, zmuszonej
przez UE do wycofania się z reformy, czego katastrofalne skutki
widoczne są gołym okiem
2/
Co za tym idzie, wszelkiego rodzaju rozmywanie prawa , przy
zastosowaniu pseudo logiczno -filozoficznych zabiegów, sprawiło,
że dziś doczekaliśmy się między innymi gigantycznej dysproporcji
miedzy prawami ofiary i oskarżyciela, bo logika nie oznacza
rzeczywistości.
Rażącym
przykładem niech będzie wyciąganie różnych wniosków z tych
samych faktów . To dzięki pokrętnej logice wysnuto wnioski o
istnieniu 57 płci! Czy trzeba czegoś więcej? Nie muszę
przypominać, że konkluzje takie, stoją w niezgodzie z nauką
biologii i są odcięciem się od nauki.
3/
W tej sytuacji władza sądownicza ma decydować o wszystkim, a
przyświeca jej jedyny cel. Chęć pokazania władzy! Tu absolutnie
bezduszne procedury mają zastąpić myślenie. Jeśli odrzucimy
myślenie, świat zaatakują procedury, co do tego nie ma cienia
wątpliwosci.
4/Relatywizm,
ze swej urody propaguje brak wartości, co już samo w sobie jest
rozprzestrzeniającym się złem.
W
myśl takiego , zmanipulowanego wyobrażenia rzeczywistości,
fundacje Sorosa, które nie przynoszą dochodu, a utrzymują się z
grantów przekształcają swoją działalność na coraz to inne
sposoby, podszywając się pod poszczególne grupy zawodowe:
nauczycieli, patriotów itd. Bryluje w tym choćby KOD. Żeby
przybliżyć ową pokrętność ideologii przypomnę, że fundacja
żyjąca z dotacji, wymaga, by nauka i religia samo się finansowały
5/Kolejne
wynaturzenie to tzw.„olewanie” systemu, który żywi. Jednym
słowem ” czerpię garściami z systemu, ale mam postawę
„trolla.”Żeby uprościć:” ktoś coś dla mnie wypracowuje, a
ja mam go gdzieś”
6/
Wybiórcze stygmatyzowanie grup. Wystarczy stygmatyzować kilku
przedstawicieli grupy, by fałszywą opinią objąć całość. Dziś
najczęściej stygmatyzowani są księża.
7/Wzajemne
wspieranie się mniejszości, np :feministki wspierają
homoseksualistów. Rzecz polega także na wyciąganiu jak największej
ilości grup społecznych z danego państwa i umiędzynarodowianie
ich. Tak zakładane są międzynarodówki władzy sądowniczej,
lekarzy, dziennikarzy czy nauczycieli.
8/
Pogarda dla starości i niepełnosprawności, a gloryfikacja
młodości, bo starość jest nośnikiem tradycji. W ślad za tym
idzie przekraczanie granic i brutalna siła. „nie pracujesz , nie
jesz.” Metody znane z obozów koncentracyjnych takie, jak
odzieranie człowieka z człowieczeństwa i przerabianie go na
surowiec. Czyli jednym słowem,człowiek stał się środkiem do
osiągnięcia celu, a przecież stosunek do starszych jest w
normalnym świecie miarą człowieczeństwa.
„Cywilizacja,”
o której mowa musi zniknąć, bo przekroczono już czerwoną linię.
Inaczej biada nam!
9/Dalej
przyuczanie do zawodu zamiast rzetelnej nauki, bo wiedza jest
zbędna, tak, jak zbędna się staje kultura zachowań społecznych.
10/Odwracanie
haseł czyli np. walka o tak zwaną wolność słowa, a wszystko to
odbywa się w atmosferze awantur i histerii( tu przykłady KOD
oskich teatralnych popisów ulicznych. Filmiki o domniemanych
pobiciach w trakcie manifestacji, które przechwytują później
międzynarodowe grupy wpadając w ton oskarżycielski. To element
dobrze nam znanej ordynarnej propagandy.
11/
Tzw. „ekolodzy,” którzy są partyjnymi bojówkarzami,
walczącymi chćby o prawo do aborcji. Pytanie, co aborcja ma
wspólnego z ekologią?
12/Fundacje
Sorosa mają w nagłówkach szczytne cele, utopijne hasła niemożliwe
do realizacji, a znakomitą metodą zachęty działaczy jest
wzajemne przyznawanie nagród, ( przykładem niech będzie
Timmermans i chożby Gersdorf), produkcja polityków pod aktualne
potrzeby, i wszechobecna blaga, naruszająca społeczny ład i
wypracowanie własnego jedynie słusznego.
13/
Szermowanie słowem „faszyzm” wg zasady „ Co nie sprzyja nam,
uznajemy za faszyzm”.
14/
Skrajna nienawiść do Katolicyzmu, walka instytucjonalna, której
orężem jest szantaż, forowanie praw szariatu, popularyzowanie new
age
15/
Niszczenie obywatelskości, bo jest niebezpieczna dla władzy,
odwracanie autorytetów które znamy z haseł”bohater to zdrajca”
Zaciekłość w zwalczaniu nie ujarzmionego ducha.
A
Berkson tak diagnozował zło: to przeciw normalność i
przyzwalanie na nonsens.
Musimy
za wszelką cenę dawać odpór tym narastającym gwałtownie
tendencjom i trwać przy tych rządzących, którzy wypowiedzieli
walkę fałszywym ideologiom.
PIS
atakowany za wszystko, jest dla Polski dziś , jedyną szansą, bo
innej, lepszej nie mamy.
„Cywilizacja,”
o której mowa musi zniknąć, bo przekroczono już czerwoną linię.
Inaczej biada nam!
Byłoby
dobrze, gdyby tak rząd, jak i prezydent stanowczo dawali odpór
ideom Sorosa i personalnie jemu samemu, biorąc przykład z Węgier
i niezłomnego premiera Orbana.
Czeka nas bój na śmierć i
życie i musimy być na to przygotowani
09.
09. 2019 Nowy Sącz Magdalena Ponurkiewicz
środa, 4 września 2019
Wybierzmy mądrze.
Przed wyborami coraz
bardziej nerwowo wśród totalnej opozycji.
Wzmożona agresja na
wszystkich frontach, choć mało skuteczna, jest jedyną bronią,
jaką dysponują przeciwnicy PIS i jego koalicyjnego rządu. My,
wyborcy dobrze życzący Polsce musimy
mieć baczenie na to, by
nie powtórzyły się: grabież majątku narodowego, państwo
mafijne, zakłamywanie historii i zdrada narodowa. Powinniśmy
iść do wyborów gremialnie, by dać szansę naszemu
Państwu na zmianę konstytucji i reformy z prawdziwego zdarzenia.
Taką szansę daje wygrana z większością konstytucyjną.
Bez tego, szarpanina z opozycją i sprzyjającą jej częścią
państw UE, będzie trwać w nieskończoność, choć sukcesy
gospodarcze i ekonomiczne, co jest ogromnym atutem wyborczym,
widoczne są jak na dłoni dla tych, którzy chcą dostrzec
niezaprzeczalne fakty.
A tu nagle katastrofa
ekologiczna, która dotyka Wisłę i obszary nad nią położone,
od Warszawy ku północy!
Dla mnie ekskrementy
wylewające się w Polskę i skażenie wód i nabrzeży, mają
wymiar symboliczny z dwóch względów. Jak w soczewce bowiem
uwidoczniły się postawy przeciwnych stron. Jedni, przedstawiciele
poprzedniej władzy, a dzisiejszej opozycji totalnej, lekceważą,
bagatelizują, ukrywają problem skutków wcześniejszych błędów w
realizacji tej inwestycji, najdroższej niemal na świecie, bronią
się nawet przed przyjęciem pomocy, co dodatkowo opóźnia
ratunek. Drudzy, to rząd, który przejmuje odpowiedzialność i
przychodzi z pomocą skuteczną i szybką. Ale jest jeszcze inny
wymiar tej sprawy. Inny symbol, który dla katolickiej Polski jest
znakiem!
Podobno tama we Włocławku
może zatrzymać fekalia i brudy wszelkiej maści, ratując w ten
sposób pozostały odcinek Wisły.
A tymczasem tu,we
Włocławku rozpoczyna się akcja katolicka „ Polska pod krzyżem”,
zaplanowana i przygotowywana grubo przed katastrofą
warszawskiej oczyszczalni. Niech mi ktoś powie, że to nie palec
Boży! Pamiętając o tym i o naszym obywatelskim obowiązku,
podejmijcie wyzwanie głosując zgodnie z sumieniem!
5.09. 2019 Nowy Sącz M Ponurkiewicz
poniedziałek, 2 września 2019
Wielka gala 80-lecia
80 -ta rocznica wybuchu II
wojny światowej to moment, w którym mieliśmy okazję opowiedzieć
całemu światu prawdziwą wersję historii. Czy się udało ?
Nadspodziewanie dobrze! A obchody rozpoczęły się skoro świt
w Wieluniu, mieście, które napadnięte zostało zdradzieckim
atakiem z powietrza, o świcie, gdy mieszkańcy spali jeszcze snem
sprawiedliwego!
To 1go września 2019
roku tu właśnie prezydent Frank Walter Steinmeier zapewniał o
odpowiedzialności i świadomości zbrodni jaką Niemcy popełnili
wywołując II Wojnę Światową, przepraszał za tyranię, jaka
miała miejsce w Polsce czasie długich 6-ciu lat okupacji. Prezydent
Duda w swych wystąpieniach odniósł się kilkakrotnie do faktu
obecności właśnie w Wieluniu osoby prezydenta Niemiec. Docenił
dokonany przez niego wybór i postawę stanięcia w prawdzie,...”
bo prawda , jak powiedział :”ma moc oczyszczenia i budowania
przyjaźni...” . Równocześnie jednak przypominał w swych
kolejnych wystąpieniach o potwornych stratach ludzkich, ruinie, i
okazji do zdradzieckiego ataku od wschodu, kolejnego totalitaryzmu.
To tu, w Wieluniu zawiśnie
niebawem dzwon, który dźwięczał w trakcie centralnych
uroczystości w W-wie na Placu Piłsudskiego. Dzwon odlany z tej
właśnie okazji z napisem Wieluń39, ale nie tylko.
Przyjrzyjmy się teraz
kolejnej uroczystości, na Westerplatte, gdzie odczytano list
Prezydenta Andrzeja Dudy, a Premier Morawiecki mówił o tym, że
Polacy swym oporem zmienili historię świata. To żołnierze
Westerplatte walczyli rozpaczliwie do końca, licząc na pomoc
aliantów, którzy nie tylko nie przyszli z odsieczą, ale
rozstrzygając o losach powojennych, wepchnęli Polskę na
dziesięciolecia w łapy sowietów. Przypomniano tu właśnie, że
mimo narodowej tragedii, Polacy walczyli na wielu frontach świata
przynosząc wolność krajom Europy ,sami pozostając bez nadziei.
Na Westerplatte wmurowano
wczoraj kamień węgielny pod Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej.
Po dziesięcioleciach zakłamywania historii będzie to miejsce,
gdzie turyści ze świata znów dowiedzą się prawdy o bohaterstwie
Polaków. Wybrzmiały wczoraj od nowa słowa Jana Pawła II
wypowiedziane w tym miejscu przed laty. Mówił wtedy:”... jeśli
chcemy bronic naszej historii, tę historie musimy znać!” Mówił
tez o tym, że każdy z nas ma swoje własne Westerplatte. A więc
takie niezwykłe zadanie, które mimo szaleńczych trudności musi
zrealizować. Zapadło mi w pamięć sparafrazowane przez Premiera
Morawieckiego powiedzenie porównujące Westerplatte do Pear Harbor.
Wybrzmiało ono mniej więcej tak :” To Pear Harbor było
amerykańskim Westerplatte a nie odwrotnie. Obrazowe to i zrozumiale
dla świata, porównanie przemówi do wyobraźni i serc. Dla wielu
słuchających mocno wybrzmiały słowa :...” potrzebny jest
dialog, zgoda, ale i racja stanu. Słowa nie wystarczą , potrzebne
są czyny..”Mądre narody dbają o pamięć...”. Dziś
przygotowana przez lata przez historyków opowieść prawdziwa o
historii miejsca będzie opowiadana tu, być może już w 2022
roku. Odniesiono się również do faktu skandalicznych prób
zawłaszczania Westerplatte przez władze Gdańska, mimo iż miejsce
-symbol jest własnością całego narodu. Mimo to organizowane są
podwójne uroczystości, przez tych, którym się marzy wolne miasto
Gdańsk, a ta nazwa kojarzy się Polakom jak najgorzej.
A w Warszawie przy placu
Piłsudskiego uroczystości centralne przeszły nasze wszelkie
oczekiwania! Kolejne dwa przemówienia Andrzeja Dudy to był
majstersztyk . Powiedział wszystko to, co powiedzieć powinien. O
80 000 000 ludzi, których pochłonął konflikt, jeśli liczyć
tych, którzy pomarli z głodu i chorób. Mówił o właściwych
sojuszach, które należy zawierać, przypominał o zdradzie naszych
angielskich i francuskich sojuszników. To ich błędy i brak
reakcji zadecydowały, że wojna lokalna stała się światową.
Doprowadziło to do kolejnego ataku na Polskę ze strony ZSRR,
przynosząc niewolę i bestialstwo sprawców, które trwało
dziesięciolecia. Prezydent przypominał i tu, o walce Polaków na
frontach świata i o wolności jaką nieśli innym narodom: Włochom,
Belgom, Holendrom, czy Anglikom znacząc szlaki wojenne polską
krwią. Zapewniał o wdzięczności dla bohaterów i pamięci ofiar,o
tym, że naród polski utracił najwięcej. Dokonano na nim zbrodni
ludobójstwa. Co do tego nie ma wątpliwości i jest niezbędne
nie tylko uznanie win, ale rekompensata za nie wyobrażalne ludzkie i
materialne straty. Mówił o poniżeniu Polski poprzez ulokowanie na
jej terenach machiny śmierci, co dzisiaj skutkuje przypisywaniem
nam win, jako domniemanym współtwórcom holokaustu. Ale jego
przemówienie było także przestrogą dla dzisiejszego świata. , bo
jak przypominał, nie wszyscy wyciągnęli właściwe wnioski z
historii. Czystki etniczne i ludobójstwo dochodzą do głosu, a
przyzwolenie na panoszenie się zbrodni i napastliwości agresorów
nie jest dobrą metodą na utrzymanie pokoju.
Kiedy później
przedstawiciele czterdziestu delegacji zagranicznych pociągali za
sznur, wprowadzając w ruch serce dzwonu, miało to nadzwyczaj
symboliczny wymiar, bo napis na nim umieszczony brzmi: Pamięć i
Przestroga.
Prezydent Niemiec kajał
się po raz wtóry, mówiąc o tym, że nie ma miejsca na świecie,
gdzie byłoby mu trudniej stanąć, jak tu, w Warszawie w 80 rocznicę
niemieckiej agresji. I chociaż przeprosiny brzmiały jak trzeba i
były pełne zapewnień o pamięci i skrusze, trudno zapomnieć o
pomrukach oskarżycielskich ze strony Niemiec i pogróżkach odnośnie
rewizji granicy zachodniej, która miałaby być skutkiem wystąpienia
Polski o reparacje. Żal, że nie mógł przylecieć Prezydent
Trump, bo oczy świata jeszcze uważniej śledziłyby wtedy
przebieg uroczystości, ale przemówienie | Wiceprezydenta Pence' a
było znakomite, odwołujące się do historii Polski, bohaterstwa
Polaków, ogromnej rzeszy członków największej w świecie
podziemnej armii jaką było AK, odwadze , o zasługach polskiego
oręża dla światowego pokoju i naszej niezawodności w sojuszach .
Zapewnienie o trwaniu USA w sojuszu z Polską jest kolejną
pieczęcią na umowie dwustronnej i gwarancją naszego
bezpieczeństwa. A Trump? Przyjedzie do Polski jeszcze w tym roku i
wtedy zapadną kluczowe decyzje, choć i dzisiaj podpisywano umowy
dwustronne gwarantujące Polsce gwałtowny rozwój technologiczny i
bezpieczeństwo.
Dziś rozmów dzień
kolejny i ostatni, ale wsłuchujemy się w światowe echa
wczorajszych uroczystości. Można mieć pewne nadzieje, że został
przełamany pewien kilkudziesięcioletni trend, za pomocą którego
Polsce przypinano łatkę agresora, zamiast uznania, że to my
jesteśmy największą ofiarą. Wiele pozytywów niesie akcja
opowiadania polskiej historii w najbardziej poczytnych dziennikach
świata związana ściśle z obchodzoną właśnie rocznicą. Tak
trzymać Panie Prezydencie! Tak trzymać Panie Premierze! Dziś
Polska wybija się na lidera nowej Europy pod względem nie tylko
gospodarczym . Na świecie budzi się szacunek dla naszej historii i
bohaterstwa oraz roli w odzyskaniu pokoju po II wojnie światowej, a
także roli, jaką możemy odegrać w przyszłości niezbyt
odległej. Czyżby pozytywne przepowiednie naszych świętych
wizjonerów odnośnie przyszłych losów Polski zaczęły się
sprawdzać? Daj Boże. Pomóżmy więc sobie, by przewidywania
mogły się spełnić. Była już wielka katolicka akcja „Różaniec
do granic”, którą podchwyciły inne państwa i wiele innych .
Teraz do 15-go września kolejne Święta Maryjne oraz Akcja „
Polska pod krzyżem”. Jest więc okazja do narodowej modlitwy o
pomyślność naszej Ojczyzny i nas samych.
Magdalena Ponurkiewicz
02.09.2019 Nowy Sącz
Subskrybuj:
Posty (Atom)