Czy nowy rząd podoła?
Dziś – 8.11 2019
premier Morawiecki powołał właśnie nowy rząd, który, jak sam
mówi, ma być rękojmią dobrobytu, a którego działania mają być
kontynuacją poprzednich. Jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński
, rząd powinien dać odpór kryzysowi ekonomicznemu, który zaczyna
się w Europie.
Ponieważ PIS jest
zlepkiem 3 partii, wicepremierami pozostają niestety Gliński i
Gowin będą nas nieprzyjemnie zaskakiwać, kontynuując swoje
pomysły na Polskę. Min. Gliński nie pożałuje pieniędzy na swe
kolejne inicjatywy wsparcia finansowego dla ruchów antypolskich, a
Gowin rzuci się „Reytanem” w obronie gender. Mój ulubiony
minister Czaputowicz pozostaje niestety na swym stołku, choć
wyrwano mu jeden kieł, odbierając część kompetencji. Sprawy
europejskie bowiem „ pociągnie” budzący zaufanie młody
Szymański, ale panu Cz. pozostawiono , o zgrozo, ambasady. I tu nie
wróżę dobrze ani zmianom osobowych składów tychże, ani
zwiększeniu ich liczebności, tam gdzie to niezbędne. Mam na
myśli choćby ambasadę w Kazachstanie, gdzie blokowane jest
przyjmowanie dokumentów Polaków chętnych do repatriacji. Ta
blokada uzasadniana jest od lat zbyt małą liczbą jej pracowników.
Jako kolejne powołano Ministerstwo Zasobów Naturalnych, nad
którym pieczę powierzono min. Sasinowi. To wzięcie większej
odpowiedzialności za politykę spółek skarbu państwa i próba
wyciszenia przepychanek frakcyjnych w sprawie ich obsady.
Powstało wyodrębnione
Ministerstwo ds. Klimatu ,oddane młodemu politykowi , Michałowi
Kurtyce. Jest co robić w tej sprawie, a może uda się wreszcie
ograniczyć ataki „ obrońców natury” wszelkiej maści i UE, na
politykę państwa w tych sprawach. Zmian jest więcej, choćby ta,
że odszedł min. Kwieciński ceniony, fachowiec i bliski
współpracownik premiera. Dlaczego ? Może niebawem się dowiemy?
Na szczegółowy
komentarz w sprawie perspektyw pracy rządu, stanowczo zbyt wcześnie
i niejeden raz wrócimy do tematu.
Dziś potrzebna jest
odwaga działań, odpowiednie ustawy, o które będzie trudniej, niż
w poprzedniej kadencji . Podobała mi się wypowiedź ks. Henryka
Zielińskiego,red naczelnego miesięcznika „Idziemy”, który
pełen obaw o tzw. „kontynuację” mówił: „...Można
leczyć infekcję lub gorączkę jako objaw...” i jest to
wypowiedź, która trafia w punkt! Dodał jeszcze, że powinniśmy
iść na kurs do premiera Orbana, by nauczyć się, co robić w
Polsce z Sorosem, którego macki są wszędzie, czego doświadczamy
każdego dnia.
Jeśli rząd nie będzie
umiał energicznie zabrać się za problemy tożsamościowe, które
przespał w poprzedniej kadencji, może powstać, szybciej niż PIS
się spodziewa , narodowy ruch społeczny, który postawi sobie za
cel wzięcie spraw w swoje ręce tego, co z rąk rządu wyraźnie
się wymyka. To oczywiście rodzi niebezpieczeństwa, ale wielu
wyborców PIS tak skłonnych będzie zrobić, Zegar tyka.
Przed nami wielkie Święto
Niepodległości, a o tym w następnym komentarzu, bo będzie o
czym rozprawiać
M Ponurkiewicz
7.11.2019. Nowy Sącz