niedziela, 13 października 2019


W oczekiwaniu na wielki finał

Życie niesie niestety sytuacje, nad którymi trzeba się pochylić, bez względu na dynamikę spraw politycznych. Śmierć Kornela Morawieckiego wielu z nas przewidywało, zdając sobie sprawę z postępu ciężkiej, nieuleczalnej choroby , ale na zgon i to zgon człowieka tak ważnego dla Polski, walczącego do końca, Niezłomnego czasów pokoju , zawsze następuje nie w porę. Mógł jeszcze wiele zrobić pozostając umiarkowanym politycznym opozycjonistą w stosunku do rządu, któremu przewodzi jego własny syn . Był dla naszego Premiera drogowskazem i mimo różnic, ogromnym wsparciem. Człowiekiem wielkiego formatu. Cześć Jego pamięci!
A teraz swoim zwyczajem będę rozszczepiać włos na czworo. Pisałam już niejednokrotnie o problemach, które wracają jak bumerang, a władza nie wyciąga z tego wniosków, ale „wałkowania” tych spraw nigdy dość. Oto one.:
Bezkarność władz uniwersytetów, które bez żenady wspierają swych pracowników, zajadłych wrogów Polski i Katolicyzmu, sącząc jad do uszu i umysłów młodego pokolenia. Nie powiem, żebym nie miała wątpliwości co do polityki min. Gowina, który oddał bez reszty pole władzom wyższych uczelni. Skutek jest taki, że wychowankowie Sorosa propagują gdzie się da, narodową zdradę w poczuciu bezkarności, bo nikogo z nich, jak do tej pory, nie spotkały sankcje.
Kuriozalne akcje tzw. obrońców z Greenpeace i innych im podobnych, wprowadzają zamęt i ogłupiają niedoinformowanych młodych ludzi. Pogróżki bez pokrycia o ew. sankcjach, do reszty demoralizują zdrajców i zadymiarzy.
Sądy trzeba przewietrzyć z tych, którzy w dalszym ciągu stawiają sprawy praworządności na głowie, chociaż TSUE zapaliło jakieś światełko w tunelu, dając nadzieję na przyszłość, to ciągle w tym względzie jesteśmy państwem z tektury, ale nie tylko tu daje się zauważyć jego słabość.
Nadmierna uległość wobec pro upowskiej Ukrainy , brak reakcji na jawne prowokacje, bezwarunkowe wsparcie dla naszych sąsiadów, którzy mają jakoby stanowić barierę ochronną dla Polski przed zakusami Rosji. Ale o osąd tej sprawy już Cię pytałam wcześniej. To wszystko budzi protest środowisk Kresowych i trudno nie przyznać racji prof. Osadczemu, kreowanemu przez partię rządzącą na stronnika Rosji, że mówi i pisze o „ oddawaniu bez walki pamięci i tożsamości”. Tolerowanie faktu, że szczątki setek tysięcy ofiar mordów poniewierają się do dziś na ,Ukrainie, uparte milczenie w sprawie gruntownej repatriacji naszych pobratymców, którzy od dziesięcioleci nie mają szans na powrót do ojczyzny, to wszystko są zaniechania PIS, które mogą, i oby tak się nie stało, drogo kosztować przy wyborach .Faktem pozytywnym ostatnich tygodni jest zmiana prezydenta na Ukrainie i za tym wyborem idąca zgoda władz ukraińskich na poszukiwania polskich szczątków pomordowanych. Chciałoby się by fakt ten przeciął okres bicia czołem, bezskutecznym zresztą, przed Ukrainą, bo Poroszenko odszedł. Mam jednak obawy, że Kresowianie tym razem zagłosują trochę naiwnie,jak się wydaje, na Konfederację, bo to ona obiecuje akcję repatriacyjną. Natomiast brednie, które wygaduje Korwin Mikke są ponad moją wytrzymałość! Dotyczy to tym razem symbiozy z Rosją, mimo hekatomby jaką ZSRR sprowadził na Polskę i Polaków masowymi wywózkami i ich skutkami . Te tragedie Korwin ignoruje, ale co na to Kresowianie, których najbardziej dotknęła katorga i śmierć? TVN w dodatku przytula Konfederację. Trudno nie podejrzewać, że to rozbijacka robota wobec prawicy. Czy starczy PIS-owi głosów na samodzielne rządzenie, gdy poprzez swe zaniechania powoduje odwracanie się plecami byłych zwolenników i wiernych wyborców? Czy nie okaże się, że PIS wygrywając wybory, nie będzie mogło samodzielnie rządzić? Takiego wariantu nie można wykluczyć, a kandydata do współrządzenia jakoś nie widać. Między PIS i Konfederacją trwa otwarta wojna.
Co dalej? Czy istnieje szansa na przyszłe porozumienie? Wszystko jest możliwe. Wystarczy przypomnieć sobie wcześniejsze obraźliwe wypowiedzi Pawła Kukiza o PSL i dzisiejsze „zbratanie” we wspólnej walce przeciw PIS.
Problem kontrustawy wobec żydowskich oczekiwań zwrotu mienia bez spadkowego, w umysłach partii rządzącej podobno nie istnieje. Mnie jednak niepokoi sprawa zakupu przez premiera dziewięciu ton złota zdeponowanego w Banku Anglii(?).Ale czy warto martwic się na zapas sprawą, która pozostaje w sferze domysłów i podejrzeń? Za to wizy po dziesięcioleciach starań mamy wreszcie w kieszeni.!
Dziś problemem najważniejszym jest trwałe wyeliminowanie wpływów komunistycznych w Polsce.
Zlikwidowanie pozostałości panującego przez dziesięciolecia systemu. Potrzebne jest znaczące zwycięstwo w jesiennych wyborach! Potem będę się zastanawiać jakie kolejne problemy wypełzają z cienia.
Dochodzą mnie słuchy, że mobilizacja popleczników totalnej opozycji jest aktualnie znacznie większa, niż zwolenników „Dobrej Zmiany”. Jeszcze tylko 2 tygodnie, jeszcze nie jest za późno! Niebawem wszystko będzie jasne. Chciałabym 14 października obudzić się w kraju, któremu wróg wewnętrzny nie zagraża, zmieciony dzięki mądrze wypełnionym kartom wyborczym, które do urn zaniosą ci, którzy dobrze życzą Polsce
A może ponosi mnie chora wyobraźnia? Może wyborcy staną na wysokości zadania i pójdą jak burza osiągając rezultat, o którym marzę? Odkładam na bok lęki oraz wątpliwości prosząc o opiekę Matkę Bożą , Królową Polski i....czekam.

09 10..2019. Nowy Sącz                                         Magdalena Ponurkiewicz













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz