W
oczekiwaniu na wielki finał
Życie
niesie niestety sytuacje, nad którymi trzeba się pochylić, bez
względu na dynamikę spraw politycznych. Śmierć Kornela
Morawieckiego wielu z nas przewidywało, zdając sobie sprawę z
postępu ciężkiej, nieuleczalnej choroby , ale na zgon i to zgon
człowieka tak ważnego dla Polski, walczącego do końca,
Niezłomnego czasów pokoju , zawsze następuje nie w porę. Mógł
jeszcze wiele zrobić pozostając umiarkowanym politycznym
opozycjonistą w stosunku do rządu, któremu przewodzi jego własny
syn . Był dla naszego Premiera drogowskazem i mimo różnic,
ogromnym wsparciem. Człowiekiem wielkiego formatu. Cześć Jego
pamięci!
A
teraz swoim zwyczajem będę rozszczepiać włos na czworo. Pisałam
już niejednokrotnie o problemach, które wracają jak bumerang, a
władza nie wyciąga z tego wniosków, ale „wałkowania” tych
spraw nigdy dość. Oto one.:
Bezkarność
władz uniwersytetów, które bez żenady wspierają swych
pracowników, zajadłych wrogów Polski i Katolicyzmu, sącząc jad
do uszu i umysłów młodego pokolenia. Nie powiem, żebym nie miała
wątpliwości co do polityki min. Gowina, który oddał bez reszty
pole władzom wyższych uczelni. Skutek jest taki, że
wychowankowie Sorosa propagują gdzie się da, narodową zdradę w
poczuciu bezkarności, bo nikogo z nich, jak do tej pory, nie
spotkały sankcje.
Kuriozalne
akcje tzw. obrońców z Greenpeace i innych im podobnych,
wprowadzają zamęt i ogłupiają niedoinformowanych młodych ludzi.
Pogróżki bez pokrycia o ew. sankcjach, do reszty demoralizują
zdrajców i zadymiarzy.
Sądy
trzeba przewietrzyć z tych, którzy w dalszym ciągu stawiają
sprawy praworządności na głowie, chociaż TSUE zapaliło jakieś
światełko w tunelu, dając nadzieję na przyszłość, to ciągle
w tym względzie jesteśmy państwem z tektury, ale nie tylko tu
daje się zauważyć jego słabość.
Nadmierna
uległość wobec pro upowskiej Ukrainy , brak reakcji na jawne
prowokacje, bezwarunkowe wsparcie dla naszych sąsiadów, którzy
mają jakoby stanowić barierę ochronną dla Polski przed zakusami
Rosji. Ale
o osąd tej sprawy już Cię pytałam wcześniej.
To wszystko budzi protest środowisk Kresowych i trudno nie
przyznać racji prof. Osadczemu, kreowanemu przez partię rządzącą
na stronnika Rosji, że mówi i pisze o „ oddawaniu bez walki
pamięci i tożsamości”. Tolerowanie faktu, że szczątki setek
tysięcy ofiar mordów poniewierają się do dziś na ,Ukrainie,
uparte milczenie w sprawie gruntownej
repatriacji
naszych pobratymców, którzy od dziesięcioleci nie mają szans na
powrót do ojczyzny, to wszystko są zaniechania PIS, które mogą,
i oby tak się nie stało, drogo kosztować przy wyborach .Faktem
pozytywnym ostatnich tygodni jest zmiana prezydenta na Ukrainie i za
tym wyborem idąca zgoda władz ukraińskich na poszukiwania polskich
szczątków pomordowanych. Chciałoby się by fakt ten przeciął
okres bicia czołem, bezskutecznym zresztą, przed Ukrainą, bo
Poroszenko odszedł. Mam jednak obawy, że Kresowianie tym razem
zagłosują trochę naiwnie,jak się wydaje, na Konfederację, bo to
ona obiecuje akcję repatriacyjną. Natomiast brednie, które
wygaduje Korwin Mikke są ponad moją wytrzymałość! Dotyczy to tym
razem symbiozy z Rosją, mimo hekatomby jaką ZSRR sprowadził na
Polskę i Polaków masowymi wywózkami i ich skutkami . Te tragedie
Korwin ignoruje, ale co na to Kresowianie, których najbardziej
dotknęła katorga i śmierć? TVN w dodatku przytula Konfederację.
Trudno nie podejrzewać, że to rozbijacka robota wobec prawicy. Czy
starczy PIS-owi głosów na samodzielne rządzenie, gdy poprzez swe
zaniechania powoduje odwracanie się plecami byłych zwolenników i
wiernych wyborców? Czy nie okaże się, że PIS wygrywając
wybory, nie będzie mogło samodzielnie rządzić? Takiego wariantu
nie można wykluczyć, a kandydata do współrządzenia jakoś nie
widać. Między PIS i Konfederacją trwa otwarta wojna.
Co
dalej? Czy istnieje szansa na przyszłe porozumienie? Wszystko jest
możliwe. Wystarczy przypomnieć sobie wcześniejsze obraźliwe
wypowiedzi Pawła Kukiza o PSL i dzisiejsze „zbratanie” we
wspólnej walce przeciw PIS.
Problem
kontrustawy wobec żydowskich oczekiwań zwrotu mienia bez
spadkowego, w umysłach
partii rządzącej podobno nie istnieje. Mnie jednak niepokoi sprawa
zakupu przez premiera dziewięciu ton złota zdeponowanego w Banku
Anglii(?).Ale czy warto martwic się na zapas sprawą, która
pozostaje w sferze domysłów i podejrzeń? Za to wizy po
dziesięcioleciach starań mamy wreszcie w kieszeni.!
Dziś
problemem najważniejszym jest trwałe wyeliminowanie wpływów
komunistycznych w Polsce.
Zlikwidowanie
pozostałości panującego przez dziesięciolecia systemu.
Potrzebne jest znaczące zwycięstwo w jesiennych wyborach! Potem
będę się zastanawiać jakie kolejne problemy wypełzają z cienia.
Dochodzą
mnie słuchy, że mobilizacja popleczników totalnej opozycji jest
aktualnie znacznie
większa,
niż zwolenników „Dobrej Zmiany”. Jeszcze
tylko 2 tygodnie, jeszcze nie jest za późno!
Niebawem wszystko będzie
jasne. Chciałabym
14 października obudzić się w kraju, któremu wróg wewnętrzny
nie zagraża, zmieciony dzięki mądrze wypełnionym kartom
wyborczym, które do urn zaniosą ci, którzy dobrze życzą Polsce
A
może ponosi mnie chora wyobraźnia? Może wyborcy staną na
wysokości zadania i pójdą jak burza osiągając rezultat, o którym
marzę? Odkładam na bok lęki oraz wątpliwości prosząc o opiekę
Matkę Bożą , Królową Polski i....czekam.
09
10..2019. Nowy Sącz
Magdalena Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz