czwartek, 11 października 2018

Komisja europejska i jej obsesje.


Trudno nie zauważyć, ale też nie da się milczeć wobec faktu kolizyjnego kursu Polski i Węgier z KE . Obsesja Timmermansa i kilku jemu podobnych pogarsza jedynie sytuację i chociaż rząd polski mówi mniej więcej jednym głosem, to wystąpienie min. Gowina było bardzo niemiłym i chyba dość niespodziewanym zgrzytem ponieważ z jego słów wiadomo tyle, że oto prawo unijne góruje nad prawem państw – członków UE . Pozostaje to w sprzeczności z narodowym myśleniem i i brzmieniem klauzuli podpisanej jeszcze przez śp. Lecha Kaczyńskiego, z której wynika coś wręcz przeciwnego. To gruba nielojalność wobec rządu , nie pierwsza i obawiam się, że nie ostatnia. Zmiany barw nigdy nie wróżą niczego dobrego a tę słabość ma minister Gowin. Zastanawiam się czy rządowi wystarczy hartu ducha by doprowadzić do końca reformę sądownictwa . Tryb przyspieszony restrykcji wymuszany przez odchodzącą najwyższą kastę i patologiczne spojrzenie Timmermansa i jego kompanów, mogących przybrać postać gigantycznych wręcz kar finansowych, dziś wydaje się bliższy niż kiedykolwiek wcześniej. Już raz ostudzono polski zapał do konsekwentnej ochrony i obrony Puszczy Białowieskiej, a teraz spieszyć się warto bo nad głowami lewaków wiszą jak miecz Damoklesa unijne wybory. Dlatego też skierowali skargę do Trybunału Europejskiego, a co ten postanowi okaże się, jak sadzę, niebawem. Póki co Prezydent Andrzej Duda mianował nowych sędziów do SN. Brawo! Nasza V kolumna w UE robi tymczasem co może by szkodzić. Ostatnio głosowano przeciw Orbanowi, człowiekowi, który stoi murem za Polską . To kolejne skandaliczne zachowanie tej grupy Czego się jednak nie robi by zaszkodzić nowym rządom, prądom i ideom i choć miałyby to być śmiertelne drgawki lewactwa, będzie gryźć i kopać do ostatniego tchnienia. Znakomitym przykładem takiego niebywale aroganckiego traktowania Polski w strukturach unijnych może być gloryfikacja osoby niejakiej Kozłowskiej, rosyjskiej agentki, która od dawna walczy wraz ze swym kompanem, by wywołać w Polsce rewoltę. Nie mamy wśród członków Starej Unii nadmiaru przyjaciół t j. – w ogóle ich nie mamy . Niemcy uzurpują sobie prawo pouczania nas w każdej sprawie wbijając Europie do głowy przekonanie o naszej polskiej niezdrowej skłonności do Rosji i jej metod a tymczasem zawierają traktaty i umowy z Rosją nad naszymi głowami . Nasze coraz lepsze układy z USA i Trumpem wywołują agresję i chęć rozbicia NATO na rzecz unijnej nowej armii gdzie Polska traktowana byłaby „ per noga.”. Teraz sprawa o której pisałam już wielokrotnie zgłaszając niepokój znacznej części naszych rodaków, a mianowicie polityka rządu w sprawie ukraińskich pracowników i wszelkiej narodowości Azjatów, którzy, o zgrozo ,w sposób niekontrolowany wlewają się na teren Polski jako potencjalni robotnicy . Brak odpowiedzi rządu na coraz bardziej natarczywe pytania w tej sprawie zrodziła wątpliwości red. W. Gadowskiego i zniecierpliwiony wręczył rządowi w mediach elektronicznych „żółtą kartkę” bo może zło, które się dzieje nie byłoby tak jaskrawo widoczne, gdyby nie kompletny brak deklaracji lojalności wobec kraju, w którym zamierzają się osiedlić owi robotnicy, bo polskie władze takich deklaracji nie wymagają. Zdaniem Gadowskiego ten brak odpowiedzi może być dowodem na ugięcie się rządu pod presją zewnętrzną i za plecami narodu robi nie to, co deklaruje. Najwyższa pora by premier Morawiecki uchylił rąbka tajemnicy i objaśnił wyborców z wyobraźnią, o co w tym wszystkim chodzi, bo ponosi go nieukrywana radość z odnoszonych niewątpliwych ogromnych sukcesów i najwyraźniej stracił czujność odnośnie skutków łatania dziur w zatrudnieniu pracownikami z zewnątrz. Intrygująca jest także przyczyna spotkania Morawiecki -Gersdorf w trakcie której była prezes – uzurpująca sobie prawo bycia nieodwoływalną , postawiła „warunki brzegowe” premierowi!!! Kompromitacja jakich mało i jeszcze większa bo p. G „wysypała” szczegółowo rozmowę, jaka miała być zgodnie z umową poufna. „Totale” wyli ze szczęścia, że oto premier na kolanach bezskutecznie usiłuje przebłagać carycę!!! Czy Premier Morawiecki spodziewał się, że była prezes SN zachowa się z klasą??? Czy łudził się, że będzie partnerem w takiej rozmowie? A może po prostu chciał unaocznić ,tym którzy mieli złudzenia, nagą i paskudną prawdę o swej rozmówczyni? Wątpię by ślepych i głuchych na głos zdrowego rozsądku i namacalne dowody mogło cokolwiek przekonać, ale być może, próbować warto. Odbyła się w Polsce niedawno debata Komisji Wolności Obywatelskich UE. Zaproszono na nią jedynie tzw. opozycję, by nie konfrontować się na wyjeździe z tym co niewygodne . Na deser rozgadywano się na temat wolności słowa w |Polsce . Z rachunku wypadło, że wolność słowa u nas nie istnieje mimo, że takiej wolności jaka jest aktualnie nie było od czasu zamachu majowego. Każdy, kto zechce może bezkarnie pleść największe androny. W ramach owego „braku wolności słowa” Smarzowski – reżyser znakomitego filmu „Wołyń” tym razem użył dzieła i plakatu jako języka nienawiści wobec katolicyzmu . Są już oceny skrajnie różne. Wrogowie zachłystują się z zachwytem, oburzają się i słusznie, katolicy wobec tak skandalicznego braku obiektywizmu i lejącej się wrogości w kierunku kleru, który zawsze był ostoją w najtrudniejszych czasach, niosąc pomoc każdemu, kto tej pomocy potrzebował i był ostoją wartości. Trudno sobie wyobrazić by reżyser pozwolił sobie na podobny atak wobec np. muzułmanów bo granice swobody wypowiedzi zostały tu wielokrotnie przekroczone. Film to jeden z przejawów wojny cywilizacyjnej, w której wartości chrześcijańskie atakowane są coraz bardziej frontalnie w oparciu o negatywne stereotypy. Jednak sprawa ma także drugie dno . Kler nie jest bez grzechu i nie mnie wystawiać mu cenzurki . Warto jednak przytoczyć dwie bardzo istotne wypowiedzi: Ks. Isakowicz Zaleski ujął to tak : „Jeśli Kościół się nie oczyści – będzie coraz mocniej atakowany z zewnątrz” . Kolejna to opinia ks. Zielińskiego- red. naczelnego Tygodnika „Idziemy” Wypowiedź mądra i bezkompromisowa. Oto ona: „W Kościele jest także V kolumna , V kolumna szatana, która grzesząc i jawnie współpracując z przeciwnikami Kościoła, musi być z niego usunięta”.

 9. 10. 2018 Nowy Sącz .

                                                                       Magdalena Ponurkiewicz