sobota, 9 listopada 2019



Czy nowy rząd podoła?

Dziś – 8.11 2019 premier Morawiecki powołał właśnie nowy rząd, który, jak sam mówi, ma być rękojmią dobrobytu, a którego działania mają być kontynuacją poprzednich. Jak powiedział prezes Jarosław Kaczyński , rząd powinien dać odpór kryzysowi ekonomicznemu, który zaczyna się w Europie.
Ponieważ PIS jest zlepkiem 3 partii, wicepremierami pozostają niestety Gliński i Gowin będą nas nieprzyjemnie zaskakiwać, kontynuując swoje pomysły na Polskę. Min. Gliński nie pożałuje pieniędzy na swe kolejne inicjatywy wsparcia finansowego dla ruchów antypolskich, a Gowin rzuci się „Reytanem” w obronie gender. Mój ulubiony minister Czaputowicz pozostaje niestety na swym stołku, choć wyrwano mu jeden kieł, odbierając część kompetencji. Sprawy europejskie bowiem „ pociągnie” budzący zaufanie młody Szymański, ale panu Cz. pozostawiono , o zgrozo, ambasady. I tu nie wróżę dobrze ani zmianom osobowych składów tychże, ani zwiększeniu ich liczebności, tam gdzie to niezbędne. Mam na myśli choćby ambasadę w Kazachstanie, gdzie blokowane jest przyjmowanie dokumentów Polaków chętnych do repatriacji. Ta blokada uzasadniana jest od lat zbyt małą liczbą jej pracowników. Jako kolejne powołano Ministerstwo Zasobów Naturalnych, nad którym pieczę powierzono min. Sasinowi. To wzięcie większej odpowiedzialności za politykę spółek skarbu państwa i próba wyciszenia przepychanek frakcyjnych w sprawie ich obsady.
Powstało wyodrębnione Ministerstwo ds. Klimatu ,oddane młodemu politykowi , Michałowi Kurtyce. Jest co robić w tej sprawie, a może uda się wreszcie ograniczyć ataki „ obrońców natury” wszelkiej maści i UE, na politykę państwa w tych sprawach. Zmian jest więcej, choćby ta, że odszedł min. Kwieciński ceniony, fachowiec i bliski współpracownik premiera. Dlaczego ? Może niebawem się dowiemy?
Na szczegółowy komentarz w sprawie perspektyw pracy rządu, stanowczo zbyt wcześnie i niejeden raz wrócimy do tematu.
Dziś potrzebna jest odwaga działań, odpowiednie ustawy, o które będzie trudniej, niż w poprzedniej kadencji . Podobała mi się wypowiedź ks. Henryka Zielińskiego,red naczelnego miesięcznika „Idziemy”, który pełen obaw o tzw. „kontynuację” mówił: „...Można leczyć infekcję lub gorączkę jako objaw...” i jest to wypowiedź, która trafia w punkt! Dodał jeszcze, że powinniśmy iść na kurs do premiera Orbana, by nauczyć się, co robić w Polsce z Sorosem, którego macki są wszędzie, czego doświadczamy każdego dnia. 
Jeśli rząd nie będzie umiał energicznie zabrać się za problemy tożsamościowe, które przespał w poprzedniej kadencji, może powstać, szybciej niż PIS się spodziewa , narodowy ruch społeczny, który postawi sobie za cel wzięcie spraw w swoje ręce tego, co z rąk rządu wyraźnie się wymyka. To oczywiście rodzi niebezpieczeństwa, ale wielu wyborców PIS tak skłonnych będzie zrobić, Zegar tyka.
Przed nami wielkie Święto Niepodległości, a o tym w następnym komentarzu, bo będzie o czym rozprawiać


                                                                                                           M Ponurkiewicz
7.11.2019. Nowy Sącz







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz