czwartek, 9 sierpnia 2018







A teraz kilka kolejnych „kwiatków” z ostatnich dni. - cd artykułu  "Uzurpatorzy"


Znany ze swej wrogości dla Polski D. Tusk wróży na europejskich forach, że Polska dzięki PIS stanie się państwem złodziejskim. Czy to marzenia, czy projekcja przewin własnego ugrupowania ?
Sejmowi uzurpatorzy zbojkotowali 550 rocznicę powstania polskiego parlamentu, a przedstawiciele władzy sądowniczej m.in. w osobach członków Sadu Najwyższego, który stał się na lata przechowalnią tych, którzy skazywali byłą opozycje na lata bezwzględnego więzienia, noszą „oporniki” w klapach na znak niezadowolenia z rządzących, a przypomnieć trzeba, że kiedyś był to symbol sprzeciwu wobec komuny. Agresja tychże podnosi temperaturę sporu i wyprowadzanie na ulice ostatnich zwolenników tego co było ,coraz bardziej butnych i bezczelnych może w końcu doprowadzić do wybuchu zamieszek. Toczy się niebezpieczna gra mająca na celu doprowadzenie do zewnętrznej interwencji albo rozlewu krwi w Polsce, która nie jest już ojczyzną totalnej opozycji .Trzeba uzurpatorom powiedzieć wreszcie „won” zamiast ograniczać prawo głosu znakomitych prawicowych dziennikarzy, jak to zrobił ostatnio prezes TVP.
Sytuacja w rolnictwie wymaga nie tylko interwencji, ale i szerszego omówienia więc powstrzymam się chwilowo od uwag.
Coś pozytywnego na koniec?
Wspaniale obchody rocznicy Powstania Warszawskiego, olbrzymia frekwencja( co rok wzrastająca) tych ,którzy Polskę noszą w sercu i nieudane próby rozbicia marszu z tej okazji przez uzurpatorkę Gronkiewicz Waltz.
Kolejny pozytyw to brawurowa akcja gaszenia straszliwych pożarów w Szwecji przez ogromna ekipę polskich strażaków, którzy witani i żegnali byli przez Szwedów i tamtejszą Polonię jak bohaterowie i wybawiciele. To lekcja solidarności jaką Polska pokazała światu spłacając część naszego długu z czasów gdy to my latach 80-tych tak bardzo potrzebowaliśmy pomocy . Mam nadzieję, że świat to zapamięta i właściwie oceni. Osobiście cieszyłabym się bardzo gdyby Szwedzi w ramach akcji wdzięczności oddali nam część łupów z czasów pamiętnego szwedzkiego potopu, ale zapewne wymagania mam zbyt wygórowane.
Pozytywów jest oczywiście więcej ale ograniczę się do kilku jako, ze ostatnio nadmiernie rozpędziłam się i rozdmuchałam swe wywody polityczne za co przepraszam obiecując poprawę




Pewnie znów swoim zwyczajem nakarmiłam Państwa przede wszystkim żółcią, ale na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tyle, że jednak zafundowałam nieco spokoju wraz ze świeżym powiewem znad Czarnego Potoku w Czerniawie w wakacyjnym numerze i mam nieśmiałą nadzieję, że to się moim czytelnikom spodobało.


07. 08.2018, Nowy Sącz
Magdalena Ponurkiewicz