Czy rzeczywistość ncnieustannie będzie nas zaskakiwać?
Trwa
skandaliczna nagonka na ks.Tadeusza Guza. Osobę, która miała
odwagę zadawać pytania mało wygodne, dotyczące pośrednio
pomawiania Polski i Polaków jako narodu, o współudział w
holokauście po to, by wydusić od nas horrendalne nie należne
pieniądze. Rząd i Prezydent chętnie szafują słowem
„przyjaciele.”Co byłoby, gdyby Żydzi byli naszymi wrogami,
lepiej nie myśleć. A o co pyta ks. T. Guz? Zadaje te pytania, na
które władza boi się odpowiedzieć, a dzisiejszy Izrael
odpowiadać nie ma zamiaru, pytania zasadniczej natury. Oto wymowny
przykład: „...Gdzie byłeś Izraelu w czasie II wojny światowej,
gdy to my ratowaliśmy twoje dzieci?...”
Wysoce
niepokoi pokazywanie nam nieustannie miejsca w szeregu przez ludzi,
którzy nie mają żadnych uprawnień w tej mierze, prowokowane być
może permanentnym wywieszaniem przez rząd białej flagi, czy też
rejteradą będącą jedynie reakcją na totalny atak ze wszystkich
stron? Dostosowywanie się do wymagań naszych sąsiadów i tzw.
„przyjaciół” było by tego najlepszym
dowodem.
Nowa
odsłona wojny na Ukrainie stawia przed Polskim rządem kolejne
wyzwania
i pytanie jakich ustępstw, na rzecz bardzo trudnego sąsiada,
możemy się spodziewać. Ukraina gloryfikuje oficjalnie banderyzm
przedstawia roszczenia terytorialne względem Polski, mimo, że
zwolennicy Bandery stanowią jedynie 20% populacji. Czy dalej
będziemy ratować sąsiada na wszystkie sposoby wyskakując przed
orkiestrę, co mamy w zwyczaju, czy ograniczymy się do pyskówki
przeciw Rosji?
Po prawdzie Ukraina handluje na potęgę bronią, nie z kim innym, jak właśnie z Rosją, a 30 tysięcy młodych ludzi ucieka w nieznane, nie zamierzając własną piersią bronić swej ojczyzny. I to powinno Polskę zniechęcać do nieroztropnych posunięć. Oby się nie okazało, że jako forpoczta UE, wyjdziemy z pomysłem wystawienia naszych oddziałów, w ramach zasady powtarzanej jak mantra „..wolna Ukraina jest gwarantem polskiego bezpieczeństwa”.Tylko jaka to Ukraina? Puki co, rząd i Prezydent Duda zapomnieli profilaktycznie o „Orlętach lwowskich,” co jest ciągiem dalszym patrzenia zezem na Kresowian i kresową bohaterską historię, przynoszącą chlubę naszemu państwu, jedynie dlatego by nie narazić się Ukrainie.
Po prawdzie Ukraina handluje na potęgę bronią, nie z kim innym, jak właśnie z Rosją, a 30 tysięcy młodych ludzi ucieka w nieznane, nie zamierzając własną piersią bronić swej ojczyzny. I to powinno Polskę zniechęcać do nieroztropnych posunięć. Oby się nie okazało, że jako forpoczta UE, wyjdziemy z pomysłem wystawienia naszych oddziałów, w ramach zasady powtarzanej jak mantra „..wolna Ukraina jest gwarantem polskiego bezpieczeństwa”.Tylko jaka to Ukraina? Puki co, rząd i Prezydent Duda zapomnieli profilaktycznie o „Orlętach lwowskich,” co jest ciągiem dalszym patrzenia zezem na Kresowian i kresową bohaterską historię, przynoszącą chlubę naszemu państwu, jedynie dlatego by nie narazić się Ukrainie.
Żyjemy
w świecie absurdu i nieprawdopodobnego zakłamania, a polityczna
schizofrenia trwa.
Tak
czy inaczej warto po raz kolejny przypomnieć, że ci, którzy
dobro Ojczyzny mają w sercu, powinni powściągnąć emocje i
trwać przy tym rządzie i PIS, bo jak widać tylko oni dają szansę
zmian. Szansę, nie gwarancję. Prawicowe ugrupowania, choć
intencje mają b. dobre, nie zdobyły do tej pory silnego poparcia,
co jest warunkiem podstawowym dla wygranej. Tak więc jeśli nie
teraz, to może w niezbyt odległej przyszłości zagwarantujemy
Polsce brak możliwości powrotu do tego co było. Z taką nadzieją
kończę moje grudniowe dywagacje, licząc na nieco pomyślniejsze
dla Polski i Polaków wiatry w roku 2019 i życząc moim Czytelnikom
wielu powodów do zadowolenia i nie ustającej Bożej opieki.
Z
okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim Państwu wiele
zdrowia i pomyślności
Nowy
Sącz 5.12. 2018r.
M.
Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz