piątek, 14 grudnia 2018





Godność
Trudno się dziwić, że to słowo znalazło odbicie w nazwie stowarzyszenia, które wczoraj , w dniu 37 rocznicy ogłoszenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego ,ze wszystkimi jego skutkami, zabrało głos w Gdańsku .
Dlaczego powołano je 25 lat temu? By wykazać dobitnie różnice między ofiarami i ich katami, co dziś wydaje się szczególnie pilną sprawą, zadośćuczynić ofiarom, nieść pomoc pokrzywdzonym, weryfikować postbolszewickich sędziów i pracowników SB itd.
Przywoływano wczoraj w Gdańsku słowa hymnu „Solidarności”: „...bo lepiej byśmy stojąc umierali ,
niż mamy klęcząc na kolanach żyć...”
Były to oczekiwania setek tysięcy szeregowych członków”Solidarności.”
Dziś rozłam w związku jest szczególnie dotkliwie widoczny, bo ci, którzy „załapali się na władzę” przy „Okrągłym Stole” z po- mocą narodowej zdrady, zapomnieli i podeptali prześladowanych,
wepchniętych w nędzę , poniżanych i skazanych na wieloletnią niepamięć.
Dzisiaj trzeba widzieć to szczególnie ostro i mówić o tym, a nawet krzyczeć, że zbrodniarze ubierają się w stroje ofiar i walczą o demokrację, praworządność i konstytucję a z nimi totale z PO i „Nowoczesnej”, której śmiertelne drgawki nie przeszkadzają opluwać Polski do ostatniego swego tchnienia.
To co stało się z ustawą dekomunizacyjną w kwestii zmian nazewnictwa ulic akurat w dniu 13 grudnia, to SKANDAL NA MIARĘ ŚWIATOWĄ !!! KOMPROMITACJA!!! Podeptanie ofiary krwi polskich patriotów , podeptanie całego wysiłku tych, którzy oddawali życie, by Polska mogła być prawdziwie wolna. W to miejsce wracają z fanfarami złe duchy komuny. Muszę przyznać ze smutkiem, że msza dziękczynna „Za lata rządów HGW,” odprawiona przez Kard. K. Nycza „podbiła bębenka” zdrajcom i malwersantom z mafijnego światka Warszawy i mam nadzieję, że kardynał był łaskaw mówić jedynie we własnym imieniu. Dziś w roku 100 lecia odzyskania niepodległości brzmi to wszystko szczególnie tragicznie, bo trzeba sobie zadać w końcu to pytanie czy jesteśmy naprawdę i do końca wolni???
Z przykrością konstatuję, że takie „wybryki” opcji, która wygrała w Warszawie, Łodzi ,Gdańsku i w innych dużych miastach, są skutkiem braku energii ze strony prezydenta i rządu, by reagować kategoryczną wolą zmian na przeciwności i wymuszenia stosowane przez KE, gdzie na czoło wybija się obsesyjna chęć zwalczania rządów wybranych legalnie w Polsce i na Węgrzech. Pisałam o tym wielokrotnie starając się przedstawić po krótce tok rozumowania zawiedzionych wyborców PIS, ale jest to głos wołającego na puszczy!
Dziś wobec gwałtownych protestów „Żółtych kamizelek” we Francji, gdzie jaskrawo widoczny jest bunt przeciw polityce Macrona (troszczącego się nieustająco o praworządność w Polsce) gdy coraz bardziej dramatyczne wypadki rozlewają się na cały kraj, Timmermans milczy uparcie udając, że nic się nie stało. Dziś, już bez ogródek, śle pogróżki w kierunku Polski i Węgier o swych postanowieniach obalenia rządów w tych krajach. Obiecuje lojalność i pomoc „Polakom” takim jak Róża T. i jej podobni zdrajcy.
Zawstydzający byłby dla polskiej totalnej opozycji,gdyby tej , poczucie wstydu było znane, protest ugrupowań opozycyjnych w Czechach.
Oni nie życzą sobie mieszania się KE w ich narodowe sprawy i słusznie! Tak wygląda prawdziwa, mądra opozycja ,która za swym rodzinnym krajem stoi murem, bez względu na własne zastrzeżenia dla aktualnie mu przewodzących! Dlatego propozycją dla naszych totali może być jedynie krótkie, dosadne słowo: „WON!!!”

14.12.2018 Magdalena Ponurkiewicz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz