Godność
Trudno się dziwić, że
to słowo znalazło odbicie w nazwie stowarzyszenia, które wczoraj
, w dniu 37 rocznicy ogłoszenia przez Jaruzelskiego stanu
wojennego ,ze wszystkimi jego skutkami, zabrało głos w Gdańsku .
Dlaczego powołano je 25
lat temu? By wykazać dobitnie różnice między ofiarami i ich
katami, co dziś wydaje się szczególnie pilną sprawą,
zadośćuczynić ofiarom, nieść pomoc pokrzywdzonym, weryfikować
postbolszewickich sędziów i pracowników SB itd.
Przywoływano wczoraj w
Gdańsku słowa hymnu „Solidarności”: „...bo lepiej byśmy
stojąc umierali ,
niż mamy klęcząc na
kolanach żyć...”
Były to oczekiwania setek
tysięcy szeregowych członków”Solidarności.”
Dziś rozłam w związku
jest szczególnie dotkliwie widoczny, bo ci, którzy „załapali się
na władzę” przy „Okrągłym Stole” z po- mocą narodowej
zdrady, zapomnieli i podeptali prześladowanych,
wepchniętych w nędzę ,
poniżanych i skazanych na wieloletnią niepamięć.
Dzisiaj trzeba widzieć
to szczególnie ostro i mówić o tym, a nawet krzyczeć, że
zbrodniarze ubierają się w stroje ofiar i walczą o demokrację,
praworządność i konstytucję a z nimi totale z PO i „Nowoczesnej”,
której śmiertelne drgawki nie przeszkadzają opluwać Polski do
ostatniego swego tchnienia.
To co stało się z ustawą
dekomunizacyjną w kwestii zmian nazewnictwa ulic akurat w dniu 13
grudnia, to SKANDAL NA MIARĘ ŚWIATOWĄ !!! KOMPROMITACJA!!!
Podeptanie ofiary krwi polskich patriotów , podeptanie całego
wysiłku tych, którzy oddawali życie, by Polska mogła być
prawdziwie wolna. W to miejsce wracają z fanfarami złe duchy
komuny. Muszę przyznać ze smutkiem, że msza dziękczynna „Za
lata rządów HGW,” odprawiona przez Kard. K. Nycza „podbiła
bębenka” zdrajcom i malwersantom z mafijnego światka Warszawy i
mam nadzieję, że kardynał był łaskaw mówić jedynie we własnym
imieniu. Dziś w roku 100 lecia odzyskania niepodległości brzmi
to wszystko szczególnie tragicznie, bo trzeba sobie zadać w końcu
to pytanie czy jesteśmy naprawdę i do końca wolni???
Z przykrością
konstatuję, że takie „wybryki” opcji, która wygrała w
Warszawie, Łodzi ,Gdańsku i w innych dużych miastach, są skutkiem
braku energii ze strony prezydenta i rządu, by reagować
kategoryczną wolą zmian na przeciwności i wymuszenia stosowane
przez KE, gdzie na czoło wybija się obsesyjna chęć zwalczania
rządów wybranych legalnie w Polsce i na Węgrzech. Pisałam o tym
wielokrotnie starając się przedstawić po krótce tok rozumowania
zawiedzionych wyborców PIS, ale jest to głos wołającego na
puszczy!
Dziś wobec gwałtownych
protestów „Żółtych kamizelek” we Francji, gdzie jaskrawo
widoczny jest bunt przeciw polityce Macrona (troszczącego się
nieustająco o praworządność w Polsce) gdy coraz bardziej
dramatyczne wypadki rozlewają się na cały kraj, Timmermans milczy
uparcie udając, że nic się nie stało. Dziś, już bez ogródek,
śle pogróżki w kierunku Polski i Węgier o swych
postanowieniach obalenia rządów w tych krajach. Obiecuje lojalność
i pomoc „Polakom” takim jak Róża T. i jej podobni zdrajcy.
Zawstydzający byłby dla
polskiej totalnej opozycji,gdyby tej , poczucie wstydu było znane,
protest ugrupowań opozycyjnych w Czechach.
Oni nie życzą sobie
mieszania się KE w ich narodowe sprawy i słusznie! Tak wygląda
prawdziwa, mądra opozycja ,która za swym rodzinnym krajem stoi
murem, bez względu na własne zastrzeżenia dla aktualnie mu
przewodzących! Dlatego propozycją dla naszych totali może być
jedynie krótkie, dosadne słowo: „WON!!!”
14.12.2018
Magdalena Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz