Post
scriptum do wyborów 2020roku
Wygrana
A. Dudy w dzisiejszych uwarunkowaniach, to ratunek dla Polski. To
sukces w walce ze zwolennikami totalnej opozycji, z kłamstwem,
obłudą i notoryczną awanturą o wszystko. To walka ze wsparciem
dla totalnych ze strony lewackiej Europy i jego skutkami.
Uniknęliśmy
perspektywy zwijania Polski i wypalania gorącym żelazem wszystkiego
co dobre ,co udało się zrobić tak A. Dudzie, jak i PIS.
Uniknęliśmy zniszczenia sukcesów gospodarczych i ich skutków
zamienionych na wparcie biedniejszej części społeczeństwa.
Wygraliśmy
dzięki niebywałej mobilizacji, mimo pandemii, wygraliśmy dzięki
polskiej wsi i małym i średnim miastom, dzięki amerykańskiej
Polonii, a i zdrowemu rozsądkowi głosujących dojrzałych ludzi.
To była walka dwóch cywilizacji. Cywilizacji życia, dążenia do
prawdy i Boga i cywilizacji agresji deprawacji i śmierci.
Uważam,
że był to drugi, a może trzeci już Cud nad Wisłą, bo bez
wsparcia Maryi - Królowej Polski, nie mogło się to udać. Nie
jest to odosobniona opinia.
Totalna
opozycja nie jest w stanie przyjąć do wiadomości kolejnej
przegranej . Uważają R. Trzaskowskiego za zwycięzcę i łapią
się każdego sposobu, by do unieważnienia zwycięstwa A. Dudy
doprowadzić. Oni nie cofną się przed niczym, gdy marzy im się
trzecia tura wyborów, do której dążą z nadzieją uzyskania
wsparcia Sądu Najwyższego , zarzucając tenże setkami czy
tysiącami protestów indywidualnych, dając pretekst do podważenia
wyniku, ważnych z całą pewnością, wyborów, mimo iż żadnych
przesłanek sensownych ku temu nie ma.
Mamy
nadzieję że mamy teraz do dyspozycji kilka lat, w których Polska
stanie się silniejsza, a PIS poprawi swe błędy, a jest ich
niemało.
Teraz
kilka uwag na temat postawy „patriotycznej” jednego z liderów
Konfederacji - Krzysztofa Bosaka.
Pan
Bosak nigdy nie budził mojego szczególnego zaufania , chociaż
Konfederacja, w jej części narodowej, dawała nadzieje na
utemperowanie fanfaronady aktualnej władzy, i założenia uzdy na
błędy PIS w kwestii żydowskiej i ukraińskiej , zaniechań w
sprawach mediów, rządów prawa.
Tymczasem
Bosak ,który wysforował się na kandydata na kandydata, w
prezydenckich wyborach 2020, stroił miny , krygując się jak
sprzedajna dziewka, szukając pretekstu, by w najmniej odpowiedniej
chwili wywrzeć pomstę na PIS i prezydencie, nie zważając na to,
że skutki takiej postawy mogą się stać tragedią dla Polski bo
liczył się każdy głos!. To jego wyborcy postanowili niemal w
połowie głosować na Trzaskowskiego, bez względu na
konsekwencje, bo Duda im się nie podobał i obrazili się na PIS.
Kim są wyborcy Bosaka prezentujący takie postawy? Z całą
pewnością ani to Narodowcy ani patrioci. Zbieranina, która miała
zapewnić głosy swemu idolowi rozpieranemu przez polityczny
liberalizm, której przewodził niejaki Wilk - prawnik z
wykształcenia , błyskotliwy młody człowiek, który pogrzebał
swoje szanse , mam nadzieję, na zawsze. Tymczasem Bosak wykręcał
się jak piskorz, wił i chichotał pytany o swoje przyszłe wyborcze
decyzje, podobnie zachowywał się młody guru tej organizacji i
kilku jego wyznawców, do nich dołączył w tym samym duchu
Winnicki, gdy dorwali się do wywiadów w TVP, tworząc pozytywne
wrażenie na durniach bez wyobraźni i innej maści
zakompleksionych indywiduach. Patriotów zmroziły te pokrętne
uniki. Na kogo Bosak głosował , tego nie wiemy, ale mniejsza z
tym! Dla mnie i wielu innych to gość, który rozczarował swoją
narracją tych, którym zależało przede wszystkim na |Polsce.
Dążenie do władzy za wszelką cenę, na nikim przyzwoitym dobrego
wrażenia zrobić nie może. O kampanii Brauna wypowiadać się nie
będę. Mrzonki na ogół nie są do zrealizowania, a frymarczenie
bezpieczeństwem Polski i jej racją stanu w sytuacji absolutnie
podbramkowej, obrzydliwe. Powinien był poświecić się reżyserii
jako głównemu ,a może i wyłącznemu zajęciu, bo więcej
zrobiłby dla Polski dobrego niż złego. Korwin? – szkoda słów!
Podobały
mi się natomiast i podobają coraz bardziej Marsze Niepodległości
organizowane przez Bąkiewicza.
Mają
rokrocznie cechy narodowego zrywu przeciw komunistycznemu kłamstwu
i nieprawości i w sprawie obrony prawdziwej niepodległości
Polski, i przekonują do siebie coraz większe rzesze Polaków.
Biorący
w nich udział, chociaż lżeni i opluwani przez poprzednią władzę
, niechętnie tolerowani przez aktualną , robili od lat swoje i
przekonali mnie tak bardzo, że 1% z naszego podatku
przeznaczyliśmy, wraz z mężem, na akcję Marszu Niepodległości
w 2020 roku przeciw ustawie 447.
Przywódcy
zawiedli, a na czoło wybiły się niektóre autorytety
Konfederacji z Leszkiem Żebrowskim i Robertem Bąkiewiczem na
czele. Dwaj mądrzy i odpowiedzialni ludzie, prawdziwi patrioci,
których postawa nie może być nie doceniona przez PIS .Nie chodzi
tu o sympatię dla rządzących, ale wyłącznie o konieczność
wynikającą z potrzeby chwili.
Zastanawiam
się dlaczego po drugiej kadencji Andrzeja Dudy, Leszek Żebrowski
nie mógłby kandydować na jego miejsce , wspierany przez
stronnictwo Bąkiewicza, a może prof. Nowak ? Ogromna wiedza,
kultura i charyzma!
Ale
na te dywagacje mamy jeszcze czas.
Teraz
przed Polską, rządem i prezydentem wiele zadań . Walka w UE o
należne ogromne pieniądze na pokrycie strat po pandemii, która
jeszcze się nie skończyła i widać, że będzie to walka
zaciekła. „Popychanie” ogromnych inwestycji rozpoczętych
wcześniej, które dadzą nam siłę gospodarczą coraz większą i
większą, a także remanenty energiczne i głębokie w postaci
repolonizacji mediów, o której PIS trąbił głośno i na tym się
jak na razie skończyło. Doprowadzenie do zmian w sądownictwie,
mimo wściekłych ataków UE i naszej niezmordowanej V kolumny.
Przekonanie do siebie młodych przy wykorzystaniu mediów
społecznościowych co musi się stać poprzez poszerzenie własnego
programu.
Byłoby
też znakomicie, by walka z pedofilią, nie tylko w Kościele, stała
się faktem , bez omijania sedna sprawy, a już widać, że
usunięcie z komisji kandydatury niezłomnego i bardzo odważnego
ks. Isakowicza – Zaleskiego, dobrze tej sprawie nie służy. Czy
uda się to wszystko bez rekonstrukcji rządu o której szemrzą
frakcje tworzące Zjednoczoną Prawicę, oto jest pytanie.
Pokrótce
to wszystko . Życzmy sobie zdrowego rozsądku, by uniknąć
ostrego nawrotu pandemii, a o rozsądek i w tej sprawie i wielu
innych, nie łatwo.
17.07.
2020 rok. Nowy Sącz M. Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz