niedziela, 19 lipca 2020


Post scriptum do wyborów 2020roku

Wygrana A. Dudy w dzisiejszych uwarunkowaniach, to ratunek dla Polski. To sukces w walce ze zwolennikami totalnej opozycji, z kłamstwem, obłudą i notoryczną awanturą o wszystko. To walka ze wsparciem dla totalnych ze strony lewackiej Europy i jego skutkami.
Uniknęliśmy perspektywy zwijania Polski i wypalania gorącym żelazem wszystkiego co dobre ,co udało się zrobić tak A. Dudzie, jak i PIS. Uniknęliśmy zniszczenia sukcesów gospodarczych i ich skutków zamienionych na wparcie biedniejszej części społeczeństwa.
Wygraliśmy dzięki niebywałej mobilizacji, mimo pandemii, wygraliśmy dzięki polskiej wsi i małym i średnim miastom, dzięki amerykańskiej Polonii, a i zdrowemu rozsądkowi głosujących dojrzałych ludzi. To była walka dwóch cywilizacji. Cywilizacji życia, dążenia do prawdy i Boga i cywilizacji agresji deprawacji i śmierci.
Uważam, że był to drugi, a może trzeci już Cud nad Wisłą, bo bez wsparcia Maryi - Królowej Polski, nie mogło się to udać. Nie jest to odosobniona opinia.
Totalna opozycja nie jest w stanie przyjąć do wiadomości kolejnej przegranej . Uważają R. Trzaskowskiego za zwycięzcę i łapią się każdego sposobu, by do unieważnienia zwycięstwa A. Dudy doprowadzić. Oni nie cofną się przed niczym, gdy marzy im się trzecia tura wyborów, do której dążą z nadzieją uzyskania wsparcia Sądu Najwyższego , zarzucając tenże setkami czy tysiącami protestów indywidualnych, dając pretekst do podważenia wyniku, ważnych z całą pewnością, wyborów, mimo iż żadnych przesłanek sensownych ku temu nie ma.
Mamy nadzieję że mamy teraz do dyspozycji kilka lat, w których Polska stanie się silniejsza, a PIS poprawi swe błędy, a jest ich niemało.

Teraz kilka uwag na temat postawy „patriotycznej” jednego z liderów Konfederacji - Krzysztofa Bosaka.
Pan Bosak nigdy nie budził mojego szczególnego zaufania , chociaż Konfederacja, w jej części narodowej, dawała nadzieje na utemperowanie fanfaronady aktualnej władzy, i założenia uzdy na błędy PIS w kwestii żydowskiej i ukraińskiej , zaniechań w sprawach mediów, rządów prawa.

Tymczasem Bosak ,który wysforował się na kandydata na kandydata, w prezydenckich wyborach 2020, stroił miny , krygując się jak sprzedajna dziewka, szukając pretekstu, by w najmniej odpowiedniej chwili wywrzeć pomstę na PIS i prezydencie, nie zważając na to, że skutki takiej postawy mogą się stać tragedią dla Polski bo liczył się każdy głos!. To jego wyborcy postanowili niemal w połowie głosować na Trzaskowskiego, bez względu na konsekwencje, bo Duda im się nie podobał i obrazili się na PIS. Kim są wyborcy Bosaka prezentujący takie postawy? Z całą pewnością ani to Narodowcy ani patrioci. Zbieranina, która miała zapewnić głosy swemu idolowi rozpieranemu przez polityczny liberalizm, której przewodził niejaki Wilk - prawnik z wykształcenia , błyskotliwy młody człowiek, który pogrzebał swoje szanse , mam nadzieję, na zawsze. Tymczasem Bosak wykręcał się jak piskorz, wił i chichotał pytany o swoje przyszłe wyborcze decyzje, podobnie zachowywał się młody guru tej organizacji i kilku jego wyznawców, do nich dołączył w tym samym duchu Winnicki, gdy dorwali się do wywiadów w TVP, tworząc pozytywne wrażenie na durniach bez wyobraźni i innej maści zakompleksionych indywiduach. Patriotów zmroziły te pokrętne uniki. Na kogo Bosak głosował , tego nie wiemy, ale mniejsza z tym! Dla mnie i wielu innych to gość, który rozczarował swoją narracją tych, którym zależało przede wszystkim na |Polsce. Dążenie do władzy za wszelką cenę, na nikim przyzwoitym dobrego wrażenia zrobić nie może. O kampanii Brauna wypowiadać się nie będę. Mrzonki na ogół nie są do zrealizowania, a frymarczenie bezpieczeństwem Polski i jej racją stanu w sytuacji absolutnie podbramkowej, obrzydliwe. Powinien był poświecić się reżyserii jako głównemu ,a może i wyłącznemu zajęciu, bo więcej zrobiłby dla Polski dobrego niż złego. Korwin? – szkoda słów!
Podobały mi się natomiast i podobają coraz bardziej Marsze Niepodległości organizowane przez Bąkiewicza.
Mają rokrocznie cechy narodowego zrywu przeciw komunistycznemu kłamstwu i nieprawości i w sprawie obrony prawdziwej niepodległości Polski, i przekonują do siebie coraz większe rzesze Polaków.
Biorący w nich udział, chociaż lżeni i opluwani przez poprzednią władzę , niechętnie tolerowani przez aktualną , robili od lat swoje i przekonali mnie tak bardzo, że 1% z naszego podatku przeznaczyliśmy, wraz z mężem, na akcję Marszu Niepodległości w 2020 roku przeciw ustawie 447.
Przywódcy zawiedli, a na czoło wybiły się niektóre autorytety Konfederacji z Leszkiem Żebrowskim i Robertem Bąkiewiczem na czele. Dwaj mądrzy i odpowiedzialni ludzie, prawdziwi patrioci, których postawa nie może być nie doceniona przez PIS .Nie chodzi tu o sympatię dla rządzących, ale wyłącznie o konieczność wynikającą z potrzeby chwili.
Zastanawiam się dlaczego po drugiej kadencji Andrzeja Dudy, Leszek Żebrowski nie mógłby kandydować na jego miejsce , wspierany przez stronnictwo Bąkiewicza, a może prof. Nowak ? Ogromna wiedza, kultura i charyzma!
Ale na te dywagacje mamy jeszcze czas.
Teraz przed Polską, rządem i prezydentem wiele zadań . Walka w UE o należne ogromne pieniądze na pokrycie strat po pandemii, która jeszcze się nie skończyła i widać, że będzie to walka zaciekła. „Popychanie” ogromnych inwestycji rozpoczętych wcześniej, które dadzą nam siłę gospodarczą coraz większą i większą, a także remanenty energiczne i głębokie w postaci repolonizacji mediów, o której PIS trąbił głośno i na tym się jak na razie skończyło. Doprowadzenie do zmian w sądownictwie, mimo wściekłych ataków UE i naszej niezmordowanej V kolumny. Przekonanie do siebie młodych przy wykorzystaniu mediów społecznościowych co musi się stać poprzez poszerzenie własnego programu.
Byłoby też znakomicie, by walka z pedofilią, nie tylko w Kościele, stała się faktem , bez omijania sedna sprawy, a już widać, że usunięcie z komisji kandydatury niezłomnego i bardzo odważnego ks. Isakowicza – Zaleskiego, dobrze tej sprawie nie służy. Czy uda się to wszystko bez rekonstrukcji rządu o której szemrzą frakcje tworzące Zjednoczoną Prawicę, oto jest pytanie.
Pokrótce to wszystko . Życzmy sobie zdrowego rozsądku, by uniknąć ostrego nawrotu pandemii, a o rozsądek i w tej sprawie i wielu innych, nie łatwo.

17.07. 2020 rok. Nowy Sącz M. Ponurkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz