Przełom
– między czerwcem a wrześniem.
12
czerwca dostarczył nam niezwykłych wrażeń i bez wątpienia
przyprawił niejednego z nas o radosne drżenie serca! To wczoraj
ostatecznie Polska wyrwała się z jarzma wschodniego, będącego
skutkiem katastrofy jałtańskiej i od tego dnia pozostanie
realnie i niezaprzeczalnie w strefie wpływów Zachodu.
Wizyta
prezydenckiej pary w Waszyngtonie będąca sama w sobie ogromnym
sukcesem Polski, bo to kolejny krok do zacieśnienia doskonałych
stosunków między USA i naszym krajem, które nigdy w dziejach nie
były tak dobre, jak właśnie dziś, jest niezwykle owocna w
skutki. Z tych dobrych stosunków wreszcie, poza pozorami i jałową
gadaniną będziemy czerpać garściami. Deklaracje o wzajemnej
przyjaźni, na co niewątpliwie wpływa doskonały kontakt prywatny
obu par prezydenckich to jedno, a kluczowe dla obu państw interesy,
to drugie.
Podpisaliśmy
wczoraj deklarację obrony dotyczącą obecności wojsk
amerykańskich w Polsce, co zmienia naszą sytuację i sytuację
Europy Wschodniej radykalnie. Wypowiedzi naszych sojuszników z
Trójmorza świadczą o tym najlepiej, bo nie tylko zwiększy się
liczebność wojsk amerykańskich w Polsce, z 4.500 – 5.500
żołnierzy, ale będziemy budować bazę poszerzoną o
infrastrukturę przeznaczoną dla wojsk szybkiego reagowania, co
wobec wcześniejszych zobowiązań NATO , w tym Ameryki, jest krokiem
milowym w sensie wzmocnienia naszego bezpieczeństwa.
Zapłacimy
za tę infrastrukturę sami dwa miliardy dolarów, co zmienia naszą
pozycję diametralnie. Przestajemy być petentem stajemy się,daj
Boże, partnerem, któremu nie będzie można dyktować warunków
zaporowych.
W
ślad za wielopunktową umową militarnej natury, idzie deklaracja
zakupu najnowocześniejszych 32 samolotów F35 i, mam nadzieję, w
miarę polskich możliwości technicznych z czasem dołączy offset.
Na
tym zyski się nie kończą. Wzrastają wynikające ze współpracy z
USA szanse na rozwój technologiczny, powrót naszej myśli
technicznej rozproszonej po świecie i wykorzystanie potencjału
naszych specjalistów, którzy dostają ogromną szansę rozwinięcia
skrzydeł.
Dzisiejsza
Polska przeszła na zgoła inny poziom bezpieczeństwa militarnego,
ale i energetycznego. To zmiana skokowa. Ogromne dostawy gazu
płynnego z USA uwalniają nas od niewolniczego układu z Rosją w
przyszłości i dają możliwość rozprowadzania tego surowca w
Europie, dzięki infrastrukturze, którą wybudowaliśmy wcześniej,
mimo protestów Niemiec, Rosji i rodzimej totalnej opozycji.
Wiele
szczegółów umowy dopiero stanie się dla nas dostępnych w
najbliższym czasie. Nie sposób ich ogarnąć natychmiast po
złożeniu podpisów i będzie niejedna okazja by do nich wrócić.
Wart podkreślenia jest fakt przełomu na miarę wstąpienia
Polski do struktur NATO.
Polska
wzmacnia swa pozycje w Europie i bez względu na grymasy i fumy
Niemiec i Francji stajemy się gwarantem obrony wschodniej flanki,
z czego UE powinna się cieszyć!
Pamiętamy
,jak wyglądała za poprzednich rządów metoda zwijania wszystkiego
co się dało ,w tym rozsprzedawanie infrastruktury wojskowej i
ograniczanie liczby wojska poniżej minimum a więc raptem do 40 000.
Nasza właściwie wyłączna współpraca z Niemcami na tym polu i
uległość ponad wszelką miarę takie dawała rezultaty.
Dziś
rząd zmuszony jest ten proces odwracać, co robi z żelazną
konsekwencją.
Z
ciekawości przysłuchiwałam się wypowiedziom gości i redaktorów
TVN mimo że robię to dość niechętnie, nie mogąc słuchać
totalnej , ordynarnej i bezwstydnej krytyki wszystkiego, co dotyczy
znienawidzonej władzy PIS. Dziś opozycja łapie oddech jak ryba
wyjęta z wody. Żadnej krytyki wydarzeń dnia wczorajszego, z
wyjątkiem tradycyjnych pojękiwań pana Siemoniaka. Dowódcy
wojskowi, ci byli i aktualni, wypowiadają się o współpracy z
uznaniem, a gen. Polko wygłosił wręcz pochwalną tyradę.
Odzew
wśród Polonii Amerykańskiej ogromny! Polacy wiwatują na część
Trumpa i Dudy, a ze strony amerykańskiego prezydenta sypią się
pochwały i wyrazy uznania dla walorów dwustutysięcznej armii
wyborców o polskich korzeniach, .na którą Trump może dziś liczyć
bardziej niż kilka miesięcy temu, ale też pochwały działań
prezydenta Polski. Pytany o stosunek do łamania praworządności w
Polsce Prezydent USA mówi twardo:”Polska jest krajem
praworządnym”.
Czy
to będzie miało jakieś znaczenie dla lewaków tak w naszym kraju
jak w UE ? Wątpię, ale jego wypowiedź została usłyszana w
świecie, czy ktoś tego chce, czy nie. Prezydent Duda przy okazji
spotkania w Waszyngtonie mówił o naszej dramatycznej ,bohaterskiej
ale i o tragicznej historii o której świat będzie musiał
wreszcie pamiętać, o Niezłomnych bohaterach tamtego czasu,
mordowanych później w katowniach UB , co wywołało kolejny wybuch
entuzjazmu uczestników spotkania, Polonusów, wiernych swej starej
ojczyźnie.
Prezydent
Trump wybiera się do Polski 1-go września, by wziąć udział w
uroczystości upamiętnienia wybuchu II wojny Światowej. To
wydarzenie będzie miało kolosalny wpływ na wynik jesiennych
wyborów parlamentarnych. Potwierdzał wczoraj wolę wizyty, która
jeszcze bardziej zwiąże oba kraje . Mamy w pamięci jego
historyczne wystąpienie pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, które
wygłosił z wielką empatią dla historii i bohaterstwa naszych
rodaków. Co powie teraz?
Czy
wreszcie padną słowa o bezwizowej wymianie między Polską i USA?
A
może o stałej bazie zamiast trwałej, co miałoby
znaczenie raczej symboliczne?
Uzbrójmy
się w cierpliwość. Do września niewiele czasu zostało.
Ale
uwaga! Pewne pytania i to pytania kłopotliwe zostają otwarte. Jakie
czekają Polskę i Trumpa naciski ze strony Kongresu USA przy
konieczności zatwierdzenia wszystkich tych deklaracji? Czy lobby
żydowskie znów podniesie głowy i będzie chciało wymusić
nienależne pieniądze za wydumane (z winy Polski), straty materialne
i „rabunek” żydowskiego mienia? To lobby tak łatwo nie
zrezygnuje, chociaż pani ambasador Mosbaher mocno ostatnio spuściła
z tonu i dziś kreowana jest przez Prezydenta Trumpa na przyjaciółkę
naszego państwa, a pan Pompeo ma chwilowo inne sprawy na głowie.
Jedno jest pewne . Jeśli uda się przeprowadzić zamierzenia, obu
stronom niezwykle potrzebne, zarówno Prezydent USA jak i Prezydent
Duda mają swe wygrane , dotyczące reelekcji, w kieszeni, pod warunkiem, udaq mu sie zatrzec fatalne wrażenie jakie wywołuje veto do najwazniejszych ustaw i stosunek do Kresowian.
Nowy
Sącz 13.06.2019. Magdalena
Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz