A teraz kilka kolejnych „kwiatków” z ostatnich dni. - cd artykułu "Uzurpatorzy"
Znany
ze swej wrogości dla Polski D. Tusk wróży na europejskich forach,
że Polska dzięki PIS stanie się państwem złodziejskim. Czy to
marzenia, czy projekcja przewin własnego ugrupowania ?
Sejmowi
uzurpatorzy zbojkotowali 550 rocznicę powstania polskiego
parlamentu, a przedstawiciele władzy sądowniczej m.in. w osobach
członków Sadu Najwyższego, który stał się na lata przechowalnią
tych, którzy skazywali byłą opozycje na lata bezwzględnego
więzienia, noszą „oporniki” w klapach na znak niezadowolenia z
rządzących, a przypomnieć trzeba, że kiedyś był to symbol
sprzeciwu wobec komuny. Agresja tychże podnosi temperaturę sporu i
wyprowadzanie na ulice ostatnich zwolenników tego co było ,coraz
bardziej butnych i bezczelnych może w końcu doprowadzić do
wybuchu zamieszek. Toczy się niebezpieczna gra mająca na celu
doprowadzenie do zewnętrznej interwencji albo rozlewu krwi w Polsce,
która nie jest już ojczyzną totalnej opozycji .Trzeba uzurpatorom
powiedzieć wreszcie „won” zamiast ograniczać prawo głosu
znakomitych prawicowych dziennikarzy, jak to zrobił ostatnio prezes
TVP.
Sytuacja
w rolnictwie wymaga nie tylko interwencji, ale i szerszego omówienia
więc powstrzymam się chwilowo od uwag.
Coś
pozytywnego na koniec?
Wspaniale
obchody rocznicy Powstania Warszawskiego, olbrzymia frekwencja( co
rok wzrastająca) tych ,którzy Polskę noszą w sercu i nieudane
próby rozbicia marszu z tej okazji przez uzurpatorkę Gronkiewicz
Waltz.
Kolejny
pozytyw to brawurowa akcja gaszenia straszliwych pożarów w Szwecji
przez ogromna ekipę polskich strażaków, którzy witani i żegnali
byli przez Szwedów i tamtejszą Polonię jak bohaterowie i
wybawiciele. To lekcja solidarności jaką Polska pokazała światu
spłacając część naszego długu z czasów gdy to my latach
80-tych tak bardzo potrzebowaliśmy pomocy . Mam nadzieję, że świat
to zapamięta i właściwie oceni. Osobiście cieszyłabym się
bardzo gdyby Szwedzi w ramach akcji wdzięczności oddali nam część
łupów z czasów pamiętnego szwedzkiego potopu, ale zapewne
wymagania mam zbyt wygórowane.
Pozytywów
jest oczywiście więcej ale ograniczę się do kilku jako, ze
ostatnio nadmiernie rozpędziłam się i rozdmuchałam swe wywody
polityczne za co przepraszam obiecując poprawę
Pewnie
znów swoim zwyczajem nakarmiłam Państwa przede wszystkim żółcią,
ale na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tyle, że jednak
zafundowałam nieco spokoju wraz ze świeżym powiewem znad Czarnego
Potoku w Czerniawie w wakacyjnym numerze i mam nieśmiałą
nadzieję, że to się moim czytelnikom spodobało.
07.
08.2018, Nowy Sącz
Magdalena
Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz