środa, 16 stycznia 2019


Polała się krew, a Orkiestra grała do końca!
Tak wyglądała sytuacja w trakcie tragicznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku, gdy umierał na scenie, zasztyletowany Prezydent miasta.
Pan Owsiak dziś nie wszędzie jest osobą poważaną i lubianą z powodu grzechów przekrętu, których się dopuszczał i swojego krwiożerczego stosunku do PIS.
W przeszłości niejeden z nas sekundował jego akcji i szlachetnemu zaangażowaniu wielu wspaniałych ludzi, w tym młodzieży, ale: „Póty dzban wodę nosi póki się ucho nie urwie”
Dziś media obiegła wiadomość, że pan Owsiak otrzymał nominację do Nagrody Nobla. I chociaż jest to, jak się wydaje, kolejny przekręt massmediów, gdyby naprawdę tak się stało, Owsiak z byłym prezydentem Wałęsą stanowić mógłby warte siebie duo. Na razie człowiek- orkiestra podał się do dymisji obawiając się odpowiedzialności za ponure fakty i jeśli nasze sądy potraktują sprawę jak należy, powinien, jako organizator, tę odpowiedzialność ponieść. Pomijam już moralną stronę zajścia, kiedy to pan Owsiak licytował twardo do końca, bez względu na to co się stało, bo liczy się przede wszystkim kasa, kasa, kasa.

O umarłych dobrze albo wcale, więc o zmarłym tragicznie Prezydencie Adamowiczu zamilczę, choć uczciwie trzeba przyznać, że zasłużył sobie przez lata na wdzięczność znakomitej części Gdańszczan i chociaż wywoływało to jeszcze niedawno konsternację, dziś jest bohaterem narodowym.
Co trzeba zrobić na pewno? Modlić się o spokój jego duszy.
Obie strony politycznego sporu mówią dziś o nim jednym głosem i to znacznie lepiej świadczy o rządzie i PIS-ie, niż o stronie przeciwnej, która rzuciła się z furią na przeciwników politycznych, oskarżając o wszystko co najgorsze, z morderstwem włącznie! Rząd jest naprawdę wielkoduszny, jeśli przypomnimy sobie co wyprawiała totalna opozycja po katastrofie smoleńskiej,po tragicznej śmierci asystenta europosła PIS, Marka Rosiaka, nie mówiąc o ostatnich reakcjach po śmierci śp. Jolanty Szczypińskiej. Choroba Prezesa Kaczyńskiego wywołała te same, budzące grozę reakcje.
Przed czyją więc nienawiścią chce bronić Gdańsk nasz znakomity Donald Tusk, który zabrał głos w tej sprawie w mowie tzw. „żałobnej”? Chyba będzie leczył z niej własne ugrupowanie, o sobie samym nie wspominając. Dobrze by było!
A teraz z innej beczki. Dramatyczne wypadki gdańskie przysłoniły awanturę spowodowaną nominacją na członka rządu.
Czy rząd poszedł po rozum do głowy? Tak mogłoby się wydawać, ale sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Wybór Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji wywołał straszliwe zamieszanie i furię zarówno totalnej opozycji, jak i narodowców, których członkiem był niegdyś wyżej wymieniony. Warto się więc zastanowić dlaczego premier Morawiecki właśnie jego wybrał i powierzył mu funkcję, wydawałoby się, wymagającą sporych umiejętności.
Być może pogarszające się i tak już napięte, stosunki z polską prawicą miałyby się ocieplić właśnie dzięki Andruszkiewiczowi. Czy PIS w ten sposób chciał nowego otwarcia w kontaktach z ruchem narodowym? Marsz100 lecia niepodległości, w którym na szczęście brały udział obie, choć zwaśnione strony, doprowadził do sytuacji, w której narodowcy oskarżyli PIS i rząd o przywłaszczenie sobie zasługi ONR w kwestii wieloletniego organizowania uroczystości z dobrym skutkiem. Czy można było tego uniknąć? Można było, ale tak się nie stało. Narodowcy coraz gwałtowniej protestują przeciw niezrozumiałej dla nich, ale nie tylko dla nich, uległości rządu wobec nacisków żydowskich, unijnych i ukraińskich, ale w tych sprawach rząd trwa w uporze, co nakręca sprzeciw.
Niestety doszło do tego, że dziś stronnictwa narodowe zamieniły się niemal w totalną opozycję, a nominację Andruszkiewicza Robert Winnicki skwitował tak:[... robi za pisowskiego pieniacza, nigdy nie wystąpił odważnie w sprawach szczególnie wrażliwych, działacze Młodzieży Wszechpolskiej usunęli go ze swoich szeregów... wstyd dla środowiska narodowego, że ktoś taki itd...]
Komitet Żydów Amerykańskich jest „ zaniepokojony” wyborem byłego członka Młodzieży Wszechpolskiej, totalna opozycja oskarża go o rosyjską agenturę i brak kompetencji.
Jak widać rozpętało się kolejne piekło, a miała to być oliwa wylana na wzburzone fale. Natomiast fakt pozostaje faktem, że głosów „za” - jest mnóstwo, więc rząd ma nadzieję, że Andruszkiewicz bardzo sprawnie poruszający się w mediach, a w internecie w szczególności, przekona do władzy swych sympatyków zasilając PIS zastrzykiem młodej krwi.
Czas pokaże, czy wybór był błędem, czy pokerową zagrywką!
Sytuacja polityczna komplikuje się w Polsce coraz bardziej.
Chwiejny, jak zwykle Kukiz, którego stronnictwo miało kiedyś być w wyborach języczkiem u uwagi, dziś opowiada się po stronie PO, a rzeź dzików porównuje do Rzezi Wołyńskiej wywołując powszechną konsternację i oburzenie. Świadczy to o jednym ! Nie każdy może, choć bardzo chce, zostać politykiem i lepiej byłoby dla niej samej, by na politycznej łączce nie wyrastały takie kwiatki, które raczej przypominają atak ognichy na pole uprawne.
Coś pozytywnego na koniec? Proszę bardzo!
Wygraliśmy w Unii pierwszą batalię w obronie naszego transportu drogowego!
Spotkanie Prezesa Kaczyńskiego i członków rządu z Salwinim, to nadzieja dla stworzenia w przyszłości antidotum na sojusz niemiecko – francuski.
Salwini, tu w Polsce, wypowiedział bardzo ważne słowa:[...Polska i Włochy muszą się przeciwstawić negowaniu przez zachód kluczowych dla naszych państw wartości. Jan Paweł II mówił o tym, że Europa musi wrócić do korzeni judeochrześcijańskich, a to w Brukseli neguje się w sposób szalony. Neguje się rodzinę, przeważają sympatie innego rodzaju. Polska i Włochy będą bohaterami nowej wiosny europejskiej, renesansu prawdziwych europejskich wartości.]
No cóż ! Przeciwnicy rządów narodowych są przerażeni, a my módlmy się gorąco o to, by wróciła Europa Szumana!

18.012019 Nowy Sącz.                                Magdalena Ponurkiewicz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz