Polała
się krew, a Orkiestra grała do końca!
Tak
wyglądała sytuacja w trakcie tragicznego finału Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy w Gdańsku, gdy umierał na scenie,
zasztyletowany Prezydent miasta.
Pan
Owsiak dziś nie wszędzie jest osobą poważaną i lubianą z
powodu grzechów przekrętu, których się dopuszczał i swojego
krwiożerczego stosunku do PIS.
W
przeszłości niejeden z nas sekundował jego akcji i szlachetnemu
zaangażowaniu wielu wspaniałych ludzi, w tym młodzieży, ale:
„Póty dzban wodę nosi póki się ucho nie urwie”
Dziś
media obiegła wiadomość, że pan Owsiak otrzymał nominację do
Nagrody Nobla. I chociaż jest to, jak się wydaje, kolejny
przekręt massmediów, gdyby naprawdę tak się stało, Owsiak z
byłym prezydentem Wałęsą stanowić mógłby warte siebie duo.
Na razie człowiek- orkiestra podał się do dymisji obawiając się
odpowiedzialności za ponure fakty i jeśli nasze sądy potraktują
sprawę jak należy, powinien, jako organizator, tę odpowiedzialność
ponieść. Pomijam już moralną stronę zajścia, kiedy to pan
Owsiak licytował twardo do końca, bez względu na to co się stało,
bo liczy się przede wszystkim kasa, kasa, kasa.
O
umarłych dobrze albo wcale, więc o zmarłym tragicznie
Prezydencie Adamowiczu zamilczę, choć uczciwie trzeba przyznać,
że zasłużył sobie przez lata na wdzięczność znakomitej części
Gdańszczan i chociaż wywoływało to jeszcze niedawno
konsternację, dziś jest bohaterem narodowym.
Co
trzeba zrobić na pewno? Modlić się o spokój jego duszy.
Obie
strony politycznego sporu mówią dziś o nim jednym głosem i to
znacznie lepiej świadczy o rządzie i PIS-ie, niż o stronie
przeciwnej, która rzuciła się z furią na przeciwników
politycznych, oskarżając o wszystko co najgorsze, z morderstwem
włącznie! Rząd jest naprawdę wielkoduszny, jeśli przypomnimy
sobie co wyprawiała totalna opozycja po katastrofie smoleńskiej,po
tragicznej śmierci asystenta europosła PIS, Marka Rosiaka, nie
mówiąc o ostatnich reakcjach po śmierci śp. Jolanty
Szczypińskiej. Choroba Prezesa Kaczyńskiego wywołała te same,
budzące grozę reakcje.
Przed
czyją więc nienawiścią chce bronić Gdańsk nasz znakomity
Donald Tusk, który zabrał głos w tej sprawie w mowie tzw.
„żałobnej”? Chyba będzie leczył z niej własne ugrupowanie, o
sobie samym nie wspominając. Dobrze by było!
A
teraz z innej beczki. Dramatyczne wypadki gdańskie przysłoniły
awanturę spowodowaną nominacją na członka rządu.
Czy
rząd poszedł po rozum do głowy? Tak mogłoby się wydawać, ale
sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Wybór
Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji wywołał
straszliwe zamieszanie i furię zarówno totalnej opozycji, jak i
narodowców, których członkiem był niegdyś wyżej wymieniony.
Warto się więc zastanowić dlaczego premier Morawiecki właśnie
jego wybrał i powierzył mu funkcję, wydawałoby się, wymagającą
sporych umiejętności.
Być
może pogarszające się i tak już napięte, stosunki z polską
prawicą miałyby się ocieplić właśnie dzięki
Andruszkiewiczowi. Czy PIS w ten sposób chciał nowego otwarcia w
kontaktach z ruchem narodowym? Marsz100 lecia niepodległości, w
którym na szczęście brały udział obie, choć zwaśnione strony,
doprowadził do sytuacji, w której narodowcy oskarżyli PIS i rząd
o przywłaszczenie sobie zasługi ONR w kwestii wieloletniego
organizowania uroczystości z dobrym skutkiem. Czy można było tego
uniknąć? Można było, ale tak się nie stało. Narodowcy coraz
gwałtowniej protestują przeciw niezrozumiałej dla nich, ale nie
tylko dla nich, uległości rządu wobec nacisków żydowskich,
unijnych i ukraińskich, ale w tych sprawach rząd trwa w uporze,
co nakręca sprzeciw.
Niestety
doszło do tego, że dziś stronnictwa narodowe zamieniły się
niemal w totalną opozycję, a nominację Andruszkiewicza Robert
Winnicki skwitował tak:[... robi za pisowskiego pieniacza, nigdy
nie wystąpił odważnie w sprawach szczególnie wrażliwych,
działacze Młodzieży Wszechpolskiej usunęli go ze swoich
szeregów... wstyd dla środowiska narodowego, że ktoś taki itd...]
Komitet
Żydów Amerykańskich jest „ zaniepokojony” wyborem byłego
członka Młodzieży Wszechpolskiej, totalna opozycja oskarża go o
rosyjską agenturę i brak kompetencji.
Jak
widać rozpętało się kolejne piekło, a miała to być oliwa
wylana na wzburzone fale. Natomiast fakt pozostaje faktem, że głosów
„za” - jest mnóstwo, więc rząd ma nadzieję, że
Andruszkiewicz bardzo sprawnie poruszający się w mediach, a w
internecie w szczególności, przekona do władzy swych sympatyków
zasilając PIS zastrzykiem młodej krwi.
Czas
pokaże, czy wybór był błędem, czy pokerową zagrywką!
Sytuacja
polityczna komplikuje się w Polsce coraz bardziej.
Chwiejny,
jak zwykle Kukiz, którego stronnictwo miało kiedyś być w wyborach
języczkiem u uwagi, dziś opowiada się po stronie PO, a rzeź
dzików porównuje do Rzezi Wołyńskiej wywołując powszechną
konsternację i oburzenie. Świadczy to o jednym ! Nie każdy może,
choć bardzo chce, zostać politykiem i lepiej byłoby dla niej
samej, by na politycznej łączce nie wyrastały takie kwiatki, które
raczej przypominają atak ognichy na pole uprawne.
Coś
pozytywnego na koniec? Proszę bardzo!
Wygraliśmy
w Unii pierwszą batalię w obronie naszego transportu drogowego!
Spotkanie
Prezesa Kaczyńskiego i członków rządu z Salwinim, to nadzieja
dla stworzenia w przyszłości antidotum na sojusz niemiecko –
francuski.
Salwini,
tu w Polsce, wypowiedział bardzo ważne słowa:[...Polska i Włochy
muszą się przeciwstawić negowaniu przez zachód kluczowych dla
naszych państw wartości. Jan Paweł II mówił o tym, że Europa
musi wrócić do korzeni judeochrześcijańskich, a to w Brukseli
neguje się w sposób szalony. Neguje się rodzinę, przeważają
sympatie innego rodzaju. Polska i Włochy będą bohaterami nowej
wiosny europejskiej, renesansu prawdziwych europejskich wartości.]
No
cóż ! Przeciwnicy rządów narodowych są przerażeni, a my módlmy
się gorąco o to, by wróciła Europa Szumana!
18.012019
Nowy Sącz. Magdalena Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz