I już po wyborach!
Przepraszam za pewne opóźnienie kolejnej porcji moich dywagacji, ale czasem staje na przeszkodzie proza życia . Tym razem komputer zastrajkował, a ponieważ skutki tychże wyborów będziemy ponosić aż do kolejnych, pozwalam sobie na komentarz,chociaż w normalnych warunkach należałoby skwitować ten fakt jednym zdaniem:
„Wybrani demokratycznie będą rządzić,” ale.... w Gdańsku wygrał Paweł Adamowicz, człowiek, któremu postawiono szereg zarzutów. Przegrał z nim młody prawnik o nieposzlakowanej opinii Kacper Płażyński, którego nazwisko kojarzy się z katastrofą smoleńską z powodu jego Ojca człowieka dużej miary. To... w Łodzi zwyciężczyni- p. Zdanowska zagrożona odwołaniem z powodu skazania jej prawomocnym wyrokiem , nie zwróciła się do Prezydenta Dudy o ułaskawienie konstatując jedynie:”...Wyborcy stwierdzili, że jestem niewinna” a dziś prawdopodobnie może liczyć na bezkarność z powodu m in. nadmiernej akceptacji społecznej w swym mieście,więc sprawie ukręci się łeb i będzie cacy . Wójt Daszyna siedzący w kryminale jest idolem społeczności gminy mimo dziewięćdziesięciu zarzutów kryminalnych jakie mu postawiono. Wygrał w cuglach! W Warszawie znakomity fachowiec,prężny młody człowiek w randze wiceministra sprawiedliwości Patryk Jaki przegrał z ideowym następca HGW, a jakie będą tego skutki nie trudno się domyślić. Wypędzeni brutalnie ze swych mieszkań starzy warszawiacy,częstokroć powstańcy, którzy własnymi rękoma podnosili swe miasto z ruin dziś, jeśli żyją, ) najprawdopodobniej nie dostaną odszkodowań które przypisała im Komisja do Spraw Reprywatyzacji... na czele której stoi nie kto inny, jak Patryk Jaki . Możemy tylko jęknąć z cicha: „Mafia reprywatyzacyjna znowu górą”, ale to pewnie nie na wiele się zda, a trzeba przyznać, że to nie wszystkie problemy jakie spadną na głowy tych, którzy z całą pewnością HGW ani jej następcy nie wybierali. A jak tam w Krakowie? Znakomita prawniczka błyskotliwa, ale i niesłychanie pracowita, szefowa Komisji do Spraw Amber Gold, Małgorzata Wassermann, córka człowieka, który także zginął w Smoleńsku, przegrała znacznie ze starym układem.
Szczecin, który dzięki PIS będzie się cieszył przywróconą mu stocznią, rozniesioną przez poprzednią ekipę na 4 wiatry, zagłosował przeciw kandydatowi partii rządzącej, gryząc znienacka rękę, która go karmi . W mniejszych miastach kandydatów wystawiono częstokroć słabych, ale tam gdzie byli naprawdę silni, czyli w tych dużych, przegrali, bo antypis zmobilizował się do walki na śmierć i życie, a beneficjenci 500+ uznali, że dostali prezent raz na zawsze. W sejmikach sytuacja jest nieporównanie lepsza i generalnie PIS rozszerzył znacznie swoje wpływy i statystycznie zdecydowanie wygrał. Teraz bój idzie o koalicyjne rządy w niektórych sejmikach, bo tam, gdzie ma samodzielność sprawa jest jasne,. Jednak do wyborów do PE i do Sejmu mamy tylko rok. Trzeba wyciągnąć wnioski jak najrychlej, bo w kolejnych wyborach parlamentarnych PIS prawdopodobnie wygra, ale czy będzie rządził samodzielnie ? Czy w Sejmie uzyska większość konstytucyjną, która jest absolutnie potrzebna, by dokonać w Polsce zasadniczych zmian?
PIS dokonał ogromnego skoku w sferze gospodarczej, zaniedbując politykę. Liczył prawdopodobnie na to, że społeczeństwo sprawiedliwie oceni zmiany bo myśli i oczy ma otwarte.
A tymczasem jedni fanatycznie obronili bastionów poprzedniego systemu, a część wyborców pozostała bezwolna i beztroska jak stado baranów. TVN, Gazeta Wyborcza i Fakt zepsuły wystarczająco mózgi tych, którzy uważają się za elity. Odnosząc się więc z wyjątkową pogardą do reszty społeczeństwa liczą na senność i bezwolność swych przeciwników. Błędy w polityce zagranicznej zniechęciły część żelaznego elektoratu PIS, a puszczanie oka do opozycji nie zdało się na nic. Czy uda się wreszcie repolonizacja mediów, o której partia rządząca trąbi od 3 lat? Czy nastąpią radykalne zmiany w sądownictwie? Czy Tusk i jego ekipa poniosą wreszcie odpowiedzialność nie tylko polityczną, ale i karną? PIS i rządzący usiłują załatwiać te sprawy konsultując się z KE i zapewniając raz po raz o swym przywiązaniu do UE . Jakie są tego skutki – każdy widzi. Trzeba nie lada odporności ,by walczyć z taką nawałą. Bardzo chciałabym, by się to udało i moje utyskiwania to wynik obaw o losy naszego kraju w przyszłości . Przy wyborach okazało się jak część społeczeństwa jest straszliwie zdeprawowana. Gdzie podziały się normy moralne, że dopuszcza się do takich skandali, bez mrugnięcia okiem?
Teraz pokrótce o 100 -leciu Niepodległości i zastrzeżeniach odnośnie zmieniających się nieustannie decyzji organizacyjnych . Przez lata przypominano nam o tym doniosłym fakcie i zapraszano Polaków na marsz. Później okazało się, że rząd z narodowcami się nie dogadał i na manifestację, na którą będzie patrzył cały świat, nie pójdzie wraz z nimi jako organizatorami, pamiętając im zamieszki sprzed lat, które były przynajmniej częściowo, reakcją na prowokacje poprzedniej ekipy.
W dodatku pieprzu całej sprawie dodała „ epidemia grypy” w policji, która rozszalała się jakimś dziwnym trafem tuż przed uroczystościami 11.11. 2018. Paradoksalnie decyzja HGW, o „ profilaktycznym” jakoby niedopuszczeniu do marszu w Warszawie, zmieniła sytuację w ostatniej niemal chwili . W odpowiedzi na obrzydliwą prowokację Prezydent i Premier wzięli organizację marszu na siebie, uzgadniając wreszcie zasady z ONR.
I oto nie zdały się na nic próby zdelegalizowania, zdyskredytowania i zniechęcenia ewentualnych uczestników uroczystości . 250 tysięcy( a są tacy, którzy uważają, że było 400 )-entuzjastycznie nastawionych Polaków, reprezentowanych przez kilka pokoleń, szło kilka godzin przez Warszawę w spokojnej, i niezwykle podniosłej atmosferze, z biało-czerwonymi flagami . Do Warszawy przyjechali uczestnicy z całej Polski i spora liczba Polonusów. Ogromna liczba imprez towarzyszących w kraju i za granicą podniosła fantastycznie rangę i atrakcyjność przedsięwzięcia. Jednym z najważniejszych wydarzeń było odsłonięcie, po 8 latach, pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W całym kraju o godz. 12 spotykano się, by odśpiewać hymn polski, być razem i cieszyć się i czcić tych, którzy nam tę wolność wywalczyli, płacąc często najwyższą cenę. Panował spokój, bo na granicach naszego kraju zablokowano 400 kandydatów na prowokatorów. W 30 miejscach na świecie biało-czerwona święciła triumfy, będąc świadectwem sympatii i uznania dla bohaterstwa narodu, który tak jak żaden inny walczył, by wywalczyć wolność. Prezydent Duda mówiąc o morzu sztandarów odniósł się do ich barwy: „ ...Ani białe , nigdy już czerwone, tylko biało-czerwone...” Pięknie powiedziane!
Można być szczęśliwym, dumnym i usatysfakcjonowanym, bo żadna totalna opozycja nie zdoła nam tego wydrzeć przy pomocy obrzydliwych fakenewsów , szkalujących filmików wyciągniętych nie wiadomo skąd i słów „faszyści”, odmienianych we wszystkich przypadkach, które trafiając na podatny, lewacki grunt za granicą próbują dorobić nam „gębę”.
Co mogę powiedzieć na koniec? Ja także jestem „faszystką” , tak jak te 250 tysięcy patriotów polskich!!! Ponadto pozwolę sobie przytoczyć słowa Marszałka Piłsudskiego, który znając doskonale sytuację w Polsce zwykł mawiać: „ Naród wspaniały - tylko ludzie k...y”
Nowy Sącz 12. 11. 2018
Magdalena Ponurkiewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz