czwartek, 15 lutego 2018
Ustawa, która wywołała furię...
Rzeczona ustawa o IPN zanim się pojawiła, (wyjaśnia Patryk Jaki – jej twórca) była kilkakrotnie konsultowana z przedstawicielami państwa Izrael, nie wywołując komentarzy, ani sprzeciwu. Co więc się stało? Co sprawiło, że w trakcie uroczystości z okazji 73 rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu, Anna Azari - ambasador Izraela pozwoliła sobie na niewybredny atak przeciw Polsce i Polakom, którego treść znamy wszyscy aż nadto dobrze? Przecież w 2017 roku dyrektor Muzeum oświadczył, że uroczystości te odbędą się bez przemówień polityków, by te, nie zostały wykorzystane w sposób niewłaściwy, a tu proszę! Dlaczego dyrektor Muzeum Auschwitz- Birkenau dopuścił do skandalu niewyobrażalnego nie zapraszając rodziny jednego z największych bohaterów Polskiego Państwa podziemnego, rotmistrza Pileckiego, biorącego w obronę Żydów ginących w niemieckich obozach zagłady, ryzykującego życie, by przekazać pełną informację o ich losie, na Zachód, a którego głos wobec kompletnej obojętności aliantów, był głosem wołającego na puszczy?! Dlaczego tenże dyrektor nie pozwolił wnieść na teren Muzeum polskich proporczyków, upokarzając grupę, wiekowych już osób, byłych więźniów polskich? W kolejnych dniach okazało się, aż nadto jasno, że Anna Azari działa na polecenie premiera Netanjahu! A dyrektor?
Polacy i rząd polski zareagowali natychmiast, chociaż jego działania nie do końca sprostały oczekiwaniom wyborców, którzy sugerowali natychmiastowe wydalenie pani ambasador i usunięcie dyrektora Muzeum.
Tak się jednak nie stało.
Rozpoczęła się akcja informacyjna na niespotykaną dotąd skalę! W świat poszły znakomite spoty, które w lapidarnej formie opowiadają, niezorientowanym, o tym jak Polacy, napadnięci przez 2 totalitaryzmy, bronili swych starszych braci w wierze, nie bacząc na skutki, które bywały
tragiczne, a niosły zawsze ogromne ryzyko dla pomagających i ich rodzin.
Wezwano na pomoc Polonię na całym świecie! To Polonusi, zawsze niezawodni, zawsze broniący z oddali polskiej racji stanu, ostrzegają, niestety nie zawsze skutecznie, o nadciągającym niebezpieczeństwie, bo nie zawsze władza wsłuchuje się w ich głos. Zerwały się w obronie
honoru Polski środowiska patriotyczne w kraju i ramię w ramię z rządem i Polonią walczą, by uzyskać wyznaczony cel. Natomiast opozycja totalna rzuca się nie tylko w obronie atakujących nas Żydów, ale i tych Ukraińców, którym nie w smak zbliżający się koniec gloryfikacji UPA na terenie naszego kraju. (Sprawa ta warta jest szerszego omówienia przy najbliższej okazji). Opozycja totalna, w tym wydaniu, to grono ludzi, którzy bezwstydnie szkalują dobre imię Polski, działając na rzecz
wszystkich innych zaangażowanych w konflikt. Opluwają Państwo, którego jakoś nie chce się im opuścić, negując historię II wojny światowej i okupacji, wylewając kubły pomyj nie tylko na aktualne władze, ale obrzucając obelgami AK i rząd polski na uchodźstwie, które nie tylko wzywały do pomocy Żydom, ale karały „szmalcownictwo” wyrokami śmierci. Polskie społeczeństwo patriotyczne, stanowiące znaczną większość, jest nie tylko zniecierpliwione, ale oburzone bezkarnością szkodników. Ta ustawa daje szanse karania głoszących obelżywe dla Polski treści, przede wszystkim na terenie naszej Ojczyzny. Zarzut przeciw ustawie jest m.in. taki, że nie będzie do wyegzekwowania wyrok za to samo za granicą. Być może tak, ale cel ukryty tej ustawy zaczął działać! Najpierw niemiecki Minister Spraw Zagranicznych w swoim przemówieniu oznajmił, że jedynym winnym morderstw, obozów i zniszczeń są Niemcy, a dziś 11.02. 2018 roku, w tym samym tonie wydała oświadczenie A. Merkel. Powiedzieli wreszcie prawdę i żadne to bohaterstwo, ale prawda, w dzisiejszych czasach kłamstwa i zaprzaństwa, jest na wagę złota i właśnie
dziś potrzebna jest Polsce jak powietrze. Dziś odzywają się w Izraelu głosy autorytetów naukowych i moralnych, biorące w obronę Polskę, jako państwo. Nazywając po imieniu agresywny atak Izraela na Polskę. Wiadomo, że wśród Polaków byli także „szmalcownicy”, ale rzecz w proporcjach. Gigantyczna ilość heroizmu naprzeciw nieporównanie mniejszej liczbie łajdactwa, czy tchórzostwa, których nie brakowało w żadnym państwie europejskim w sytuacji zagrożenia ze strony najeźdźców.
Poruszające i niesłychanie ciekawe było przemówienie premiera M. Morawieckiego, wygłoszone w Chełmie, w dniu 11.02.2018 roku. Wiedza historyczna tego człowieka jest zaiste imponująca! Zachęcam gorąco, by zainteresowani, którzy nie mogli go wysłuchać, zajrzeli w Google, gdzie prezentowane jest w całości.
Znamienne były wypowiedziane przez niego kwestie :[... Jak Żydzi mogliby mieć pretensje do Hiszpanii, skoro zostali stamtąd wyrzuceni na okres 500 lat, jak mogliby mieć pretensje do Francji …]? W Niemczech było ich w sumie tylu, ilu mieszkało kiedyś w Chełmie...] [...Dziś mają pretensje do Polski, kraju gdzie przez wieki stanowili największą w świecie grupę, czuli się bezpiecznie mimo utarczek i krzywd doznawanych czasami, ale jeśli wracali tu i trwali, to znaczyć może tylko jedno: Polska była dla nich prawdziwą ojczyzną, a oni byli współtwórcami jej kultury...]
Czego zabrakło w expose?
Może brakło faktycznych przyczyn żydowskiego wybuchu? Z jednej strony spowodowała go prawdopodobnie wewnątrzkrajowa frustracja, wynikająca z silnego ścierania się w państwie żydowskim, przed wyborami, dwu przeciwnych frakcji, druga, bardzo niebezpieczna dla Polski, to
nieuzasadnione prawnie, żydowskie roszczenia finansowe początkowo obliczone na sumę 65 mld dolarów, a w miarę pogłębiającego się kryzysu, osiągnęły już (podobno) sumę 300 mld. Izrael otrzymał potężne reparacje od Niemiec, Polska jedynie nędzny ochłap. Polska była ofiarą, a nie agresorem! Jak można domagać się odszkodowań nie od agresora, ale od ofiary?
Od początku to zagrożenie jest niestety pomijane milczeniem przez prezydenta, partię rządzącą i rząd, choć problem nie rozwiąże się sam, a dotyczy nas wszystkich. ( Trzeba wierzyć, że intensywne zakulisowe rozmowy w tej sprawie trwają. Czy będą skuteczne? Oto jest pytanie.)
Nasuwa się i drugie: Dlaczego to my - Polska zawsze mamy powściągać język, chowając
rzeczowe argumenty w kieszeń? Dlaczego nie mówimy o „zasługach” żydowskich morderców w mundurach NKWD wobec najlepszych synów naszej ojczyzny? Dlaczego oficjalnie milczymy na temat zbrodni żydowskich przeciw ich własnym ziomkom? Takie pytania zadają przedstawiciele polskiego społeczeństwa, oczekujący absolutnej podmiotowości państwa, obawiając się, że nadmierna uległość odczytana zostanie przez stronę przeciwną, jako słabość. Tymczasem przedstawiciel Kongresu USA krytykuje Polskę, a nie Izrael, krytykuje ustawę, a nie jej
przyczyny, a ambasador USA w Polsce, karmiony trucizną przez naszą, niezawodną w tym względzie opozycję, w tę samą dutkę dmie. Czy mamy w tak krótkim czasie zapomnieć o wspaniałym przemówieniu prezydenta Trumpa pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, w którym nie mógł się
nachwalić polskiego, bezprzykładnego bohaterstwa na niespotykaną skalę i niemającego równych w świecie? Trzeba mieć nadzieję, że nie, ale także pamiętać o tym, że prezydent USA zmaga się w swym kraju z opozycją równie zażartą jak nasza. Czy uda nam się przekonać USA do naszych racji w tej sprawie? Pewnie się dowiemy, ale wiadomość bardzo dla nas pozytywna jest taka, że prezydent Trump odwołał właśnie ambasadora USA po tym, jak ten wdał się w debaty z naszą opozycją(?)
Wątpliwość kolejna – czy poniższych sugestii Polacy powinni literalnie się trzymać?
„...Trzeba cierpliwości w dialogu z Izraelem, który będzie bardzo trudny a słuszny gniew i oburzenie Polaków i walka o prawo do godności, które są reakcją na niedorzeczne i haniebne oskarżenia, powinny jednak ulec wyciszeniu. Niezbędne jest wystrzeganie się antysemickich wypowiedzi,
choć przeciwko nam mnożą się, jakże niesprawiedliwe, oskarżające naród - antypolskie. Powinniśmy zacisnąć zęby choćby, dlatego, że nasi wrogowie mieliby znakomitą okazję do oskarżenia nas o to właśnie...”
Pytam sama siebie, czy przemilczanie wielu narosłych problemów, kolejny już raz, tylko po to, by nie być znów oskarżonym, wyjdzie nam na dobre? Wrzenie wśród patriotycznej części narodu polskiego nie ma charakteru antysemickiego”, jakie mu się przypisuje, ale jest jedynie upominaniem się
gwałtownym o to, co zaniedbano przez dziesięciolecia, o prawdę historyczną!
Póki co:
Jubileuszowa Nowenna za ojczyznę, w której pierwszej części wzięła dziś udział ogromna rzesza wiernych, będzie trwać do października br., a kolejne – każdego 11-go dnia miesiąca. Dziś
abp. Marek Jędraszewski, niezwykle szanowany i lubiany hierarcha Kościoła Katolickiego w Krakowie, wzywał do modlitwy z wiarą, że Opatrzność czuwa nad Polakami.
Polska chce być i będzie naprawdę suwerenna, a setna rocznica odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI jest tuż, tuż!
12.02.2018 r. Magdalena Ponurkiewicz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz